Duterte w ostatnim czasie publicznie krytykował sojusz wojskowy Filipin i Stanów Zjednoczonych.

- Najwyższy czas, byśmy polegali na sobie. Wzmocnimy naszą obronę i nie będziemy polegać na żadnym innym kraju - powiedział prezydencki rzecznik Salvador Panelo, cytując Duterte

Prezydent Filipin groził wypowiedzeniem umowy dotyczącej wizyt i ćwiczeń wojsk USA w jego kraju po tym, jak Stany Zjednoczone unieważniły wizę senatorowi Ronaldowi dela Rosa, sojusznikowi Duterte i byłemu szefowi filipińskiej policji, architektowi prowadzonej przez prezydenta wojny z narkotykami.

Pod koniec stycznia Duterte "bezterminowo" zabronił członkom swego rządu i wysokim rangą przedstawicielom państwowej administracji podróżowania do USA.

Filipińsko-amerykańskie porozumienie w sprawie wizyt wojsk USA na Filipinach (Visiting Forces Agreement) zostało przez Manilę ratyfikowane w 1999 r.

Pozwalało Stanom Zjednoczonym zachować jurysdykcję nad personelem wojskowym USA oskarżonym o złamanie prawa na Filipinach, chyba, że przestępstwa miały "szczególną wagę dla Filipin". Na mocy umowy Stany Zjednoczone mogły odmówić zatrzymania i aresztowania oskarżanych, a amerykańscy żołnierze nie mogli stawać przed filipińskimi sądami religijnymi bądź wojskowymi.

Porozumienie zwalniało personel wojskowy USA z obowiązku przestrzegania filipińskich przepisów wizowych i paszportowych. Umowa VFA umożliwiała nieograniczony ruch amerykańskich statków i samolotów na Filipinach.