Przed tygodniem prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że jego partia złoży projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Tzw. "piątka dla zwierząt" zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenie uboju rytualnego w Polsce, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz ograniczenie trzymania zwierząt na stałe na uwięzi.
W środę pod siedzibą PiS zgromadzili się rolnicy, którzy domagali się odrzucenia projektu ustawy. Głos zabrała m.in. była posłanka Renata Beger.
- Panie prezesie przyszliśmy po to, żeby powiedzieć, że jest pan człowiekiem zmanipulowanym przez organizacje pseudoekologiczne, które powołały sobie inspektorów - powiedziała, zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego.
- To jest likwidacja nie tylko tych gospodarstw, ale również zakładów produkujących pasze, zboże. To jest łańcuch, w którym nie może zabraknąć ani jednego ogniwa, bo jeżeli zabraknie, to łańcuch się zaczyna rwać - mówiła o rezygnacji z uboju rytualnego.
Około godziny 10 przedstawiciele rolników zostali wpuszczeni do siedziby PiS.
Swój sprzeciw wyrazili również politycy PSL. - Polski rolnik dobrze traktuje swoje zwierzęta, dba o hodowle. Trzeba mu pomóc, a nie karać zakazując działalności. Staliśmy, stoimy i będziemy stać po stronie polskiego rolnictwa. Nie tak jak ci państwo z Nowogrodzkiej - powiedział poseł Stefan Krajewski.
- Wzywam prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania Piątki dla zwierząt i zorganizowania okrągłego stołu z rolnikami, organizacjami rolniczymi. Panie prezydencie, proszę zatrzymać te zmiany - dodał.