Mimo rekordowo wysokiej liczby przypadków zakażeń koronawirusem - 1976 przypadków wczoraj, 2292 dziś - polityk Konfederacji uważa, że nie ma potrzeby stosowania jakichkolwiek obostrzeń i regulacji.
Sam zakłada maseczkę "tylko wtedy, gdy musi", i jest zdania, że "każdy powinien się chronić wedle własnego uznania".
- Jeśli uważamy, że jesteśmy narażeni na choroby, to powinniśmy zachowywać się jak Joe Biden, który ręki Trumpowi nie poda - stwierdził.
Sam fakt zakażenia się wirusem Donalda Trumpa Dziambor uznał za możliwy do przewidzenia, bo Trump ściska codziennie kilkaset dłoni.
Polityk Konfederacji mówił także o zbliżającym się terminie tradycyjnego już Marszu Niepodległości w Warszawie. Stwierdził, że niepokoją go ostatnie wypowiedzi prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego, a Marsz "musi się odbyć".
-Warszawa jeszcze nie jest czerwoną strefą, nie trzeba nosić maseczek na zewnątrz, nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby zorganizować coś takiego - mówił.
Dodał, że impreza odbywa się na świeżym powietrzu i czekają na nią dziesiątki tysięcy ludzi. Dziambor zadeklarował, że zaprosi Trzaskowskiego na Marsz Niepodległości.
- Jeśli będzie chciał może się trzymać 2 metry ode mnie, w maseczkach, goglach, w czym będzie chciał, ale żeby przyszedł, zobaczył. Wielokrotnie obrażał ludzi, którzy chodzą w tym marszu, ja się na to nie godzę - oświadczył Artur Dziambor.