W ubiegłym tygodniu Sejm głosami Zjednoczonej Prawicy odrzucił uchwałę Senatu w sprawie odrzucenia nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, zakładającej przekazanie telewizji publicznej i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł w ramach rekompensaty.
Przedstawiciele opozycji postulowali, by środki te przeznaczyć na onkologię. Część kandydatów na prezydenta, m.in. poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji.
Pytany o sprawę w Polsat News prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odrzucił zarzut, że opowiadając się przeciw noweli staje po stronie "totalnej opozycji".
- To nie jest atak. Jeżeli walczymy o to, żeby na onkologię było więcej pieniędzy, to niezależnie z jakiego ugrupowania ktoś jest, to dobrze. Będę się cieszył, jak senatorowie PiS-u zagłosują za naszą poprawką do budżetu, którą składamy. Mamy przygotowane weto dla pana prezydenta, projekt jest napisany - mówił.
- Trzeba zlikwidować abonament, bo to przestało być efektywne - ocenił kandydat ludowców na prezydenta. Dodał, że przy braku abonamentu media publiczne powinny otrzymywać dotację z budżetu państwa. - Jeżeli jest abonament, to nie może być takiej dotacji - zaznaczył.
- Jak są ścigani emeryci, jak są ścigani ci, którzy nie płacili (abonamentu RTV - red.) przez kilka lat, a mają zarejestrowany odbiornik, to umórzmy im to - dodał. Wyraził opinię, że "niestety pod telewizją rządową" większość Polaków nie może się podpisać.
- Ja uważam: politycy dalej od telewizji - zadeklarował. - Podpisaliśmy się pod projektem organizacji pozarządowych o przekazaniu de facto telewizji w zarządzanie obywatelskie, bo ja uważam, że politycy powinni trzymać się jak najdalej od telewizji - powiedział Kosiniak-Kamysz. Ocenił, że telewizja publiczna nie traktuje równo wszystkich kandydatów w nadchodzących wyborach.
Prezes PSL zarzucił telewizji publicznej, że w jej programach "manipuluje się" i "sieje się propagandę". - Jak będzie inne traktowanie telewizji i rzetelna informacja, publicystyka, kultura i wszystko, to trzeba zlikwidować abonament i zastąpić dotacją z budżetu - powiedział Kosiniak-Kamysz.