Prokuratura Regionalna w Białymstoku wydała postanowienie o przeszukaniach w mieszkaniach należących do Mariana Banasia, w tym nawet lokalu prezesa NIK, który - według jego pełnomocnika - chroniony jest immunitetem, co byłoby prawnie niedopuszczalne. Według Onetu CBA pojawiło się nawet w mieszkaniu jego córki.

Sprawę komentują politycy opozycji. "Kłótni w PiSowskiej rodzinie ciąg dalszy. Banaś zapowiedział dalsze kontrole NIK - CBA przeszukuje jego mieszkanie.Agent Tomek opowiedział o tym jak kazano mu fabrykować dowody-zatrzymano go. Nie dajcie się nabrać. To tylko porachunki w PiSowskiej „rodzinie”. Jak na Sycylii..." - napisał poseł PO Marcin Kierwiński.

"Przeszukiwanie mieszkań M. Banasia kilka miesięcy po ujawnieniu zdarzeń wygląda na zastraszanie przed kolejnymi kontrolami NIK, PIS chce przykryć gest Lichockiej" - uważa Robert Kropiwnicki.

"CBA jak zwykle do usług partii rządzącej. Żadne przeszukania u Banasia ani zatrzymanie agenta Tomka nie przykryją "faka" Lichockiej, ani 1 mld euro, które Polska straciła z Fund. Sprawiedliwej Transformacji. Inna sprawa, że Banaś i Kaczmarek to przecież rodowe kryształy PiS" - skomentował Krzysztof Gawkowski.

"CBA i prokuratura poszły w ruch, więc kampanię prezydencką PAD w wydaniu PiS możemy oficjalnie uznać za rozpoczętą" - napisał na Twitterze Witold Zembaczyński.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

"Funkcjonariusze CBA wpadli na godzinkę...Gest Lichockiej ma wielką siłę!" - skomentował Michał Szczerba.

"Areszty, CBA, listy pod KRS.. ależ wzmożenie wywołuje gest drapania się pod okiem... pomyślcie co by się działo gdyby to był środkowy palec do chorych na raka!" - to komentarz Barbary Nowackiej.

"Efekt Lichockiej. CBA wykona roczny plan zamykania i przeszukań w tydzień. Uwaga. W przypadku braku winnych mogą dobierać z uczciwych" - napisał Sławomir Nitras.

"Sam Banaś nie wystarczy, aby przykryć Lichocką. Rzucą wszystkie aktywa. Dzieci PiS-u będą pożerane jak wszystkie dzieci rewolucji" - ocenił Roman Giertych.