Według nieoficjalnych informacji powodem przełożenia posiedzenia Sejmy jest 

potrzebny jest czas na forsowanie 

prezydenckiego projektu ustawy dotyczącej aborcji

.

W klubie PiS są wątpliwości, czy ustawa zyska większość w obecnie zaproponowanej formie. Pomysł nie ma poparcia opozycji, a i w klubie PiS budzi kontrowersje.

- Ona w tej chwili będzie podlegać analizie od strony prawnej i merytorycznej - komentował w Sejmie wicemarszałek Ryszard Terlecki.

Na stwierdzenie jednego z dziennikarzy, że przy posiadanej większości ustawa byłaby szybko procedowana, Terlecki odpowiedział: Mamy większość, przesuwamy obrady Sejmu z powodu epidemii. 

"W szczycie pandemii przeniesienie o 2 tygodnie posiedzenia Sejmu pokazuje panikę i chaos w obozie władzy. Na dziś Kaczyński nie ma większości, stąd rozpaczliwa gra na czas. Ale co się odwlecze..." - skomentował decyzję o przeniesieniu obrad Sejmu lider PO Borys Budka.