15 kwietnia Sejm poparł większością głosów kandydaturę Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich.

"PiS jest pełen buty, arogancji, niezdolności do kompromisu" - tak Zdrojewski skomentował zgłoszenie przez PiS kandydatury posła tej formacji na Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Kandydatury, które pojawiały się ze strony PO były kompromisowe, to nie były osoby, które zasiadały w ławach sejmowych i senackich - podkreślił senator. - PiS w ogóle nie chciał rozmawiać - ubolewał.

- Gdyby kandydatura była optymalna, niezwiązana z polityką, to zgoda między koalicją a PiS-em byłaby - przekonywał Zdrojewski.

- Nie znam rozmów, w których padły propozycje, by Jarosław Gowin został marszałkiem Sejmu lub premierem - mówił też Zdrojewski pytany o propozycje współpracy przedstawiane Gowinowi przez opozycję.

Jednocześnie Zdrojewski przyznał, że "Gowin nie jest dla niego wiarygodnym partnerem". - Ja bym z nim tych rozmów nie toczył, patrzę na to z politowaniem - stwierdził.

Zdrojewski był też pytany o kwestię przywództwa w PO. - Wszyscy w Platformie patrzą na różne sondaże, dokonują ocen tego co się dzieje i zwracają uwagę na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego w sondażu zaufania. Ale Rafał Trzaskowski nie za bardzo dziś powinien być przewodniczącym Platformy, ponieważ jest prezydentem stolicy. Trudno to połączyć - mówił.

- Ja byłem prezydentem miasta przez 11 lat, wiem jak to jest absorbujące zajęcie - podkreślił senator, były prezydent Wrocławia.

Zdrojewski był też pytany czy pamięta jak nazywa się ruch społeczny tworzony przez Rafała Trzaskowskiego (chodzi o ruch "Wspólna Polska" - red.). - Ja go nazywam "ruchem Trzaskowskiego" - odparł. Dopytywany przyznał, że nie pamięta nazwy tego ruchu.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ