- W polityce ważne jest to, czy za 5-6 lat będziemy żyć w Polsce, która jest lepszym krajem do życia niż teraz - stwierdził Zandberg komentując słowa krytyki pod adresem polityków Lewicy ze strony Koalicji Obywatelskiej za prowadzenie negocjacji z PiS ws. poparcia dla Funduszu Odbudowy.
- Ja byłem, jestem i będę zwolennikiem tego, by Polska była częścią UE. Wierzę, że Europa potrzebuje dużych, wspólnych publicznych inwestycji. Nie tylko dlatego, że mamy sytuację po epidemii - mówił Zandberg.
- USA podjęły w ostatnich tygodniach bardzo ważne decyzje dotyczące programów inwestycyjnych. Amerykanie chcą, bardziej nawet niż Europa, postawić na publiczne inwestycje. Jeśli Europa zostanie w blokach startowych, to będziemy mieli kłopot, który będzie kłopotem całego kontynentu. Ja chcę Europy, która jest silna, ja chcę Europy, która stoi na własnych nogach, a nie jest tylko petentem - mówił poseł Lewicy.
- Pytanie dziś realne, to pytanie o to czy UE będzie na tyle sprawna, dobrze zintegrowana, na tyle odważna, żeby być istotnym graczem - przekonywał Zandberg.
O zachowaniu Platformy ws. głosowania nad ustawą dotyczącą ratyfikacji Funduszu Odbudowy Zandberg powiedział, że było ono "nierozsądne".
- To było głosowanie za tym czy jest się za Europą silną, zjednoczoną, silnie zintegrowaną - przekonywał poseł.
- Jeśli ktoś nie miał odwagi, aby głosować "za", głosował za Europą słabą - dodał.