Rzecznika praw obywatelskich skrytykowali politycy ze wszystkich klubów parlamentarnych. PiS uważa jego wypowiedź za niefortunną. Działaczki feministyczne czują się obrażone.

Chodzi o słowa, które Kochanowski wypowiedział kilka dni temu w programie „Kropka nad i”. – Nie lubię feministek, bo one nie lubią kobiet. Feministki to kobiety niespełnione w normalnych rolach – ocenił Janusz Kochanowski. I dodał: – Jak ktoś jest niespełniony, to szuka rekompensat w innych dziedzinach.

– RPO powinien stracić stanowisko za swoją wypowiedź – powiedział w Radiu Zet Grzegorz Napieralski, szef SLD.

Zapędy Napieralskiego studził Zbigniew Chlebowski, przewodniczący Klubu PO.

– Bulwersuje mnie wypowiedź rzecznika, który kreuje własną rzeczywistość – stwierdził Chlebowski. Podkreślił jednak, że nie ma mowy o dymisji. – Nie można odwołać rzecznika praw obywatelskich – zaznaczył.

– Kochanowski powinien przeprosić. Jego wypowiedź była skandaliczna – powiedział Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. Podobną opinię w TVN 24 wyraził poseł PiS Zbigniew Girzyński. Jego klubowa koleżanka Joanna Kluzik-Rostkowska stwierdziła wprost: – To była niemądra, po prostu głupia wypowiedź.

Najbardziej zbulwerowane są działaczki feministyczne. – Jeżeli coś takiego mówi rzecznik praw obywatelskich, to znaczy, że jest człowiekiem nie na miejscu – komentowała w TVN 24 Kazimiera Szczuka.