Na antenie TVN24 poseł Porozumienia Jacek Żalek został zapytany, czy podpisałby się pod słowami europosła PiS Joachima Brudzińskiego, który na Twitterze umieścił wpis ze zdaniem "Polska bez LGBT jest najpiękniejsza". W późniejszych wpisach szef sztabu organizacyjnego walczącego o reelekcję Andrzeja Dudy doprecyzował, iż chodziło mu o to, że "Polska bez ideologii LGBT jest piękniejsza". "Szanuję każdego człowieka i nic mnie nie interesuje, jakie ma preferencje seksualne. Tolerancja tak, afirmacja nie" - dodał Brudziński.

- Ja rozumiem, że chodzi o ideologię... - zaczął odpowiedź Żalek.

- Nie, jest napisane wyraźnie: Polska bez LGBT jest najpiękniejsza - powiedziała prowadząca program, który emitowany był po tym, jak Brudziński opublikował wyjaśnienia swego wcześniejszego wpisu.

- Ale co to jest LGBT, może mi pani powiedzieć? - odparł Żalek. Na odpowiedź Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, że "to są wszyscy ludzie: homoseksualiści..." poseł Porozumienia zareagował śmiechem. - Nie, to nie są ludzie, tak jak... - stwierdził.

- Słucham? Jak to, "to nie są ludzie"? Co pan mówi? - przerwała dziennikarka.

Jacek Żalek odparł, że "to nie są ludzie, to jest ideologia".

- Są jakieś granice, także w tym programie. Tak że ja bardzo panu podziękuję za naszą dzisiejszą rozmowę - oświadczyła prowadząca.

- Pani redaktor, pani sugeruje, że jak nie było LGBT to nie było homoseksualistów? Czy może się pani ocknąć? Ja rozumiem, że jest gorąco, ale bym bardzo prosił... - powiedział poseł

- Pan mnie obraża od początku tego programu, tak że ja bardzo panu dziękuję - powiedziała dziennikarka, kończąc rozmowę z Żalkiem i wracając do pytania drugiego gościa, którym był były członek rządu Donalda Tuska, szef sztabu Szymona Hołowni Jacek Cichocki.

Autopromocja
Instytut monitorowania mediów, Raport NOM

"Rzeczpospolita" najbardziej opiniotwórczym medium prasowym 2021 roku

CZYTAJ WIĘCEJ

We wcześniejszej części programu poświęconej tematowi ochraniania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przez policję Jacek Żalek zarzucał prowadzącej manipulację, co spotkało się z protestem Kolendy-Zaleskiej. - Pani zadaje mi pytanie tak, jakby pani wczoraj wróciła z kosmosu - zaczął jedną z odpowiedzi poseł Porozumienia.