- Dziś zaprezentowaliśmy program Porozumienia. Jutro wybierzemy nowe władze, a ja podsumuję 6 lat rządów Zjednoczonej Prawicy i powiem o naszych planach na przyszłość: z kim i jak chcemy zmieniać Polskę - zapowiadał w sobotę wicepremier Jarosław Gowin.

W swoim wystąpieniu podczas kongresu partii, Gowin zapowiedział, że jego patia opowiada się za kontynuacją projektu Zjednoczonej Prawicy.

- W tym parlamencie nie da się zbudować innej stabilnej większości niż Zjednoczona Prawica. I nie da się zbudować stabilnej większości bez Porozumienia. Ci, którzy chcą nas wypchnąć, szkodzą Zjednoczonej Prawicy. Co gorsza, szkodzą Polsce, bo w czasach walki z pandemią nasz kraj potrzebuje stabilnego rządu - przekonywał.

- Rządy koalicyjne wymagają od wszystkich partnerów gotowości do kompromisu.(…) Ale dojrzała polityka wymaga też jasnego wyznaczenia granic kompromisów. Chcę to powiedzieć bardzo dobitnie: są takie sprawy i wartości, w których Porozumienie na żadne kompromisy nie pójdzie - zapowiedział Gowin.

- To my na początku tej kadencji zapobiegliśmy likwidacji tzw. 30-krotności. To moja dymisja i niezłomność większości parlamentarzystów Porozumienia uratowały autorytet państwa przed upadkiem, jakim zakończyłyby się nieprzygotowane wybory korespondencyjne - przypominał.

Gowin odniósł się również do propozycji, które znalazły się w Polskim Ładzie PiS. - Nowe rozwiązania podatkowe muszą być sprawiedliwe. Nie mogą uderzać w ważną grupę społeczną, jaką jest tzw. klasa średnia. To nie tylko przedsiębiorcy. To także inżynierowie, kadra zarządzająca w przemyśle, wysokiej klasy specjaliści, naukowcy, wolne zawody, urzędnicy i nauczyciele - powiedział. 

- Klasa średnia jest motorem rozwoju każdego społeczeństwa. W interesie nie samej klasy średniej, tylko całej Polski będziemy konsekwentnie przekonywać naszych partnerów ze Zjednoczonej Prawicy do przyjęcia rozwiązań podatkowych, które są sprawiedliwe i prorozwojowe - dodał.