Hołownia planuje długi polityczny marsz do wyborów

Obywatelski kandydat z wyborów prezydenckich deklaruje, że chce być obok sporu między dużymi blokami politycznymi. W planach ma start w wyborach do Sejmu w 2023 roku. W sierpniu rusza ponownie w trasę.

Aktualizacja: 21.07.2020 06:40 Publikacja: 20.07.2020 19:17

Hołownia planuje długi polityczny marsz do wyborów

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Szymon Hołownia i jego ludzie szykują organizacyjne i merytoryczne zaplecze, by rozpocząć przygotowania do startu w kolejnych wyborach – do Sejmu w 2023 roku. Po rezultacie, który sam Hołownia uznał za „wynik swoich marzeń", zadaniem stojącym przed nim i jego ludźmi jest przebudowa organizacji z kampanii wyborczej w trwały projekt polityczny. Szuka też nowych wyborców. I co ciekawe, już teraz ma dość precyzyjnie wybraną grupę. – W 2023 roku będzie na rynku 3 mln nowych wyborców. Już teraz możemy ich spotkać, już dziś się dla nich organizujemy. To jest fakt, mamy za chwilę dopływ świeżej krwi. Oni nie są niewolnikami układu PiS–PO. Można tu wiele zrobić – powiedział w poniedziałek Hołownia w porannej transmisji na Facebooku.

Jeszcze w tym tygodniu Hołownia ma zorganizować konferencję prasową, na której opowie o dalszych planach na sierpień, ale też zaprezentuje swoją działalność i skalę tego, co powstało oddolnie w Polsce przez ostatnie miesiące. W trakcie kampanii pojawiały się deklaracje, że Hołownia może liczyć na około 15 tysięcy wolontariuszy w kraju. – Nasz ruch nie stworzył się odgórnie, tylko stworzył się oddolnie. To kilkanaście tysięcy osób – stwierdził Hołownia. Obecnie trwają wewnętrzne prace i konsultacje w zespołach, w ramach jego tworzącego się ruchu politycznego. Kolejny krok to komunikat, który Hołownia ma zaprezentować do 10 sierpnia. Ma wskazać konkretne kierunki na najbliższą przyszłość.

Nie koniec na tym. Jak zapowiedział sam Hołownia, pod koniec sierpnia może się odbyć duże spotkanie, aby wszyscy jego zwolennicy mogli „policzyć się". W kraju ma też działać 16 biur regionalnych tego projektu. Hołownia i jego sztabowcy budują tez think tank, który ma stanowić merytoryczne zaplecze całego przedsięwzięcia. Ramy organizacyjne będzie tworzyć stowarzyszenie, które jest obecnie w trakcie rejestracji. Jego nazwa to Polska 2050 – i tak ma nazywać się cały ruch polityczny. Wkrótce ma też ruszyć sklep internetowy Hołowni z gadżetami związanymi z jego projektem politycznym.

Hołownia i jego ludzie planują działanie w perspektywie kolejnych wyborów do Sejmu. Jak deklarują, ruch polityczny Polska 2050 będzie w tych wyborach uczestniczył, a jakaś jego część może przekształcić się w partię polityczną. Ruch ma też akcentować (podobnie jak w kampanii wyborczej) działania o charakterze wolontariatu. Drugim fundamentem ma być działalność ekspercka, trzecim – polityczna i publiczna. Z sondażu Instytutu Pollster dla „Super Expressu" opublikowanego w ubiegłym tygodniu wynika, że projekt Hołowni mógłby liczyć na trzecie miejsce i poparcie 12 proc. ankietowanych. Hołownia w tej chwili nie ma swoich posłów w Sejmie, a senator, który poparł go w trakcie kampanii – Wadim Tyszkiewicz, były prezydent Nowej Soli – stwierdził, że na razie nie będzie angażować się w działalność Hołowni.

Rywalizacja w ramach opozycji przed następnymi wyborami dopiero rusza. Na 5 września planowana jest inauguracja ruchu obywatelskiego Rafała Trzaskowskiego, zgodnie z jego zapowiedzią z Gdyni.

Być może wcześniej odbędzie się spotkanie zapowiadane przez Szymona Hołownię. On sam i jego zwolennicy z ironią odnoszą się do tego, że kandydat KO w wyborach zapowiada stworzenie własnego ruchu politycznego. Inni politycy opozycji też szykują własne plany. Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że wkrótce zaprezentuje propozycję dla całej opozycji. Lider ludowców stanowczo wykluczył jednak koncepcję, że opozycji potrzebne jest zjednoczenie wszystkich sił.

Szymon Hołownia i jego ludzie szykują organizacyjne i merytoryczne zaplecze, by rozpocząć przygotowania do startu w kolejnych wyborach – do Sejmu w 2023 roku. Po rezultacie, który sam Hołownia uznał za „wynik swoich marzeń", zadaniem stojącym przed nim i jego ludźmi jest przebudowa organizacji z kampanii wyborczej w trwały projekt polityczny. Szuka też nowych wyborców. I co ciekawe, już teraz ma dość precyzyjnie wybraną grupę. – W 2023 roku będzie na rynku 3 mln nowych wyborców. Już teraz możemy ich spotkać, już dziś się dla nich organizujemy. To jest fakt, mamy za chwilę dopływ świeżej krwi. Oni nie są niewolnikami układu PiS–PO. Można tu wiele zrobić – powiedział w poniedziałek Hołownia w porannej transmisji na Facebooku.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Spór o kasę. Kancelaria Sejmu domaga się podwyżek
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?