Milion polskich działkowców czekają w przyszłym roku poważne zmiany.
To efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 lipca 2012 r. Uchylił on 24 przepisy ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Zakwestionował m.in. monopol Polskiego Związku Działkowców na zarządzanie ogrodami i przydział działek oraz obowiązkową przynależność do tego związku.
Niekonstytucyjne przepisy stracą ważność 21 stycznia 2014 r. Do tego czasu muszą wejść w życie nowe uregulowania, w przeciwnym razie może dojść do likwidacji części z 5 tysięcy ogrodów.
Stare, niekonstytucyjne uregulowania mają być zastąpione przez nowe przepisy. Wczoraj ich projektami – obywatelskim, PO, Solidarnej Polski oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej – zajął się Sejm.
Najbardziej radykalne rozwiązania zawierają dwa projekty: Platformy Obywatelskiej i Solidarnej Polski. Przewidują one likwidację Polskiego Związku Działkowców.
Działki pójdą w ręce działkowców czy też prawa do gruntów zachowa związek?
Przy czym posłowie Solidarnej Polski chcą, by działkowcy mogli wykupić użytkowane działki. Pomysł nie jest nowy. Kilka lat temu forsowali go posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Parlamentarzyści Platformy chcą za to, by grunty będące we władaniu Polskiego Związku Działkowców wróciły do właściciela, głównie do gmin. Majątek po PZD ma przejąć specjalnie utworzony Krajowy Fundusz Ogrodowy. Środki z tego funduszu mają zasilić fundusze poszczególnych ogrodów.
– Ogrody nie znikną – przekonuje Stanisław Huskowski, poseł PO. – Zmieni się tylko ich organizacja. PZD zastąpią bowiem stowarzyszenia ogrodowe. W ich skład wejdą osoby, które mają działki w danym ogrodzie. To stowarzyszenia będą zawierały z gminami umowy na prowadzenie ogrodów działkowych, a później umowy indywidualne z posiadaczami działek.
Projekty SLD i obywatelski, przygotowany przez Polski Związek Działkowców, nie są już takie radykalne. Przewidują, że PZD zostanie przekształcony w stowarzyszenie.
Zgodnie z projektem obywatelskim rodzinne ogrody działkowe mają się stać terenowymi jednostkami nowego PZD. Ma on zachować także dotychczasowe prawa do gruntu, ale jeżeli działkowcy zadecydują, że chcą się wydzielić i powołać własne stowarzyszenie, będą to mogli zrobić w ciągu dwóch lat od wejścia w życie ustawy.
– Przynależność do stowarzyszenia nie będzie już obowiązkowa – mówi Bartłomiej Piech, radca prawny Polskiego Związku Działkowców. Działkowcy mają być, tak jak obecnie, zwolnieni z podatków i opłat lokalnych.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl