25-latek usłyszał dziś zarzuty. W medialnych relacjach pojawiały się informacje o jego związkach z KNP. On sam na swoim profilu w portalu Wykop deklarował sympatię dla tego ugrupowania.

Reklama
Reklama

Jednak partia, której prezesem jest Korwin-Mikke, wyraziła ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji, "tym głębsze, że pan Grzegorz Miecugow jest dziennikarzem wypowiadającym się o Kongresie Nowej Prawicy zdecydowanie lepiej niż większość polskich dziennikarzy"

Okazuje się, że W. był pośrednio związany z KNP. "Został mianowany koordynatorem Sekcji Młodzieżowej KNP w Białymstoku. Członkostwo w Sekcji Młodzieżowej nie wymaga członkostwa w partii" - zastrzega w komunikacie Anna Karbowska, rzecznik ugrupowania.

Przyznała, że mimo braku członkostwa W. znalazł się na liście KNP podczas wyborów parlamentarnych w 2011 r. "W tamtym czasie pomagał partii w zbiórce podpisów w swoim okręgu".

KNP wskazuje, że W. rozpoczął karierę polityczną wraz z Krzysztofem Kononowiczem, który kandydował w 2006 r. w wyborach na prezydenta Białegostoku.

Tworzenie struktur Sekcji Młodzieżowej KNP w Białymstoku, którym zajmował się W. miało zakończyć się jego sporem z KNP. "Stwierdził m.in., że Janusz Korwin-Mikke to Żyd, a on nie popiera działań żydowskich". Wtedy miał zadeklarować zerwanie związków z Kongresem i został usunięty z funkcji.

Atak W. na dziennikarza miał miejsce w piątek o godz. 22.40, podczas transmisji na żywo programu "Szkło kontaktowe", który jest emitowany w stacji TVN24. Wówczas na scenę wdarł się młody mężczyzna, który uderzył w twarz Miecugowa. W ręce trzymał kartkę z napisem "TVN kłamie". Publiczność zaczęła skandować "przepraszamy".

Zobacz nagranie incydentu