Nowelizacja trafi teraz do Senatu.
Zgodnie z zapisami uchwalonej nowelizacji w Polsce wprowadzony ma zostać zakaz hodowli zwierząt na futra (z wyjątkiem królika) - przy czym przedsiębiorcy zmuszeni nowym prawem do zakończenia hodowli zwierząt futerkowych mają otrzymać rekompensatę. Zakaz wszedłby w życie po 12 miesiącach od uchwalenia ustawy.
Przepisy zakazują też eksportu mięsa pochodzącego z uboju rytualnego - w tym przypadku również hodowcy, zmuszeni do zaprzestania działalności lub jej ograniczenia mają otrzymać rekompensatę.
Nowela zawiera też zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych.
Przepisy zakazują trzymania zwierząt domowych na uwięzi na stałe. Nowela zakazuje też stosowania kolczatek. W przypadku tymczasowego trzymania na uwięzi długość łańcucha musi wynosić minimum 6 metrów i zapewniać zwierzęciu korzystanie z minimum 20 m kwadratowych. Znowelizowane przepisy przewidują, że zwierzę nie może być trzymane na uwięzi dłużej niż 12 godzin w ciągu doby.
Nowelizacja przewiduje, że - w określonych przypadkach, w przypadku zagrożenia życia i zdrowia zwierzęcia - przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt, w asyście policjanta, strażnika gminnego lub lekarza weterynarii, mogą odebrać zwierzę właścicielowi, a kosztami akcji obciążony zostaje właściciel.
Na mocy znowelizowanej ustawy przy ministrze spraw wewnętrznych i administracji ma powstać Rada ds. Zwierząt.
W związku ze sporami m.in. o ustawę określaną jako Piątka dla zwierząt w czwartek Zjednoczona Prawica zawiesiła negocjacje dotyczące rekonstrukcji. Decyzję w tej sprawie ogłoszono po posiedzeniu klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Kaczyński ostrzegł również członków partii przed głosowaniem inaczej niż wskazuje na to partia. Zapowiedział surowe ukaranie niesubordynacji.
Wieczorne głosowania rozpoczęły się od wniosku lidera PO o odroczenie obrad do poniedziałku. - Mówimy sprawdzam: albo PiS ma większość, a Mateusz Morawiecki wystąpi o wotum zaufania, albo PiS odejdźcie do historii. Panie prezesie, proszę się nie bać, proszę złożyć wniosek o samorozwiązanie Sejmu. Wasz czas się kończy - mówił Borys Budka. Za wnioskiem było 224 posłów, a 232 przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
W czwartek posłowie nie zabrali głosu w sprawie wyboru RPO oraz projektu zakładającego brak odpowiedzialności karnej urzędników w przypadku walki z Covid-19.