Głównym tematem rozmowy w "Sygnałach Dnia" był wciąż niepewny los Zjednoczonej Prawicy.

Wczoraj późnym wieczorem media nieoficjalnie poinformowały o porozumieniu między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Ziobrą, po kolejnych rozmowach "ostatniej szansy". Oficjalnego Komunikatu jednak jak dotąd nie ma.

Według PAP, która rozmawiała ze "źródłem zbliżonym do rządu", Jarosław Kaczyński wejdzie do Rady Ministrów jako przewodniczący komitetu nadzorującego ministerstwa sprawiedliwości, obrony i spraw wewnętrznych.

Dworczyk nie potwierdził tej informacji, ale stwierdził, że "cieszyłby się", gdyby tak się stało.

Z jednej strony, uważa szef KPRM, obecność prezesa PiS w rządzie Morawieckiego miałaby charakter stabilizujący i "wtedy można byłoby liczyć na większą refleksję koalicjantów". Z drugiej - istnieje konieczność utworzenia nadzoru w sferze bezpieczeństwa i tę funkcje mógłby pełnić Jarosław Kaczyński, jako polityk o największym doświadczeniu.

Poza tym, mówił Dworczyk, rządowa współpraca prezesa PiS z premierem wytworzyłaby bardzo pozytywną synergię. - Jarosław Kaczyński z Mateuszem Morawieckim dobrze ze sobą współdziałają i się lubią - stwierdził.

Co do podawanej przez media informacji o porozumieniu między Ziobrą a Kaczyńskim, Dworczyk oświadczył, że negocjacje są na ostatniej prostej, ale jesli chodzi o ostateczną formę i treść umowy, "decyzję podejmą w ciągu kilkudziesięciu godzin władze PiS".

Do kolejnego spotkania szefostwa Prawa i Sprawiedliwości ma dojść w czwartek wieczorem lub w piątek rano.