W programie Moniki Olejnik Gowin mówił przede wszystkim o pracy nowo powołanego rządu, który został dziś zaprzysiężony.
Przekonywał, że współpraca między premierem Morawieckim a Jarosławem Kaczyńskim, który od dziś jest wicepremierem, od lat układa się znakomicie, więc Gowin nie przewiduje żadnych iskrzeń.
Oceniając z kolei współpracę Morawieckiego i Ziobry, lider Porozumienia stwierdził, że "premier Morawiecki i minister Ziobro nie potrzebują żadnego arbitra, żeby grać do jednej bramki".
Czytaj także:
Rekonstrukcja rządu. Prezydent Duda zaprzysiągł nowych ministrów
- Idą trudne czasy. W tych trudnych czasach każda z partii ZP zdecydowała się desygnować do rządu swojego lidera po to, żeby rozwiązać wszystkie problemy i żeby nikogo, absolutnie nikogo w tych trudnych czasach nie zostawić bez pomocy - mówił Gowin.
Polityk zapewnił, że nie rozważana była opcja objęcie teki premiera przez Jarosława Kaczyńskiego. W Zjednoczonej Prawicy największym poparciem cieszy się PiS i to PiS desygnuje kandydata na premiera. Ale prezes partii nigdy takiej kwestii nie rozważał.
Mówiąc z kolei o swoich zadaniach jako wicepremiera i ministra pracy, rozwoju i technologii, Gowin zapewnił, że "jako wicepremier zrobi wszystko, żeby nie było niczyjego dyktatu. Ani dyktatu związków zawodowych, ani pracowników". Dodał, że jego obowiązkiem jako ministra rozwoju i pracy jest ochrona bezpiecznych miejsc pracy dla Polaków.