Zdaniem Staniszkis Radosław Sikorski w rozmowie z amerykańskim magazynem mógł mówić prawdę, mimo że później wycofał się z wypowiedzianych słów. - Może to była ta rozmowa, albo kolejna rozmowa Tuska z Putinem - uważa.
Zdaniem socjolog Sikorski mógł mieć pretensje, podobnie jak Jacek Rostowski, o kierunek swojej kariery politycznej. - Myślę, że Sikorski (...) był rozżalony i chciał uderzyć w Tuska, ale potem nie wystarczyło mu nerwów, wycofał się i wyszedł (na tym) jeszcze gorzej - powiedziała w TVN24 socjolog.
Były polski minister spraw zagranicznych powiedział w rozmowie z Politico, że Donaldowi Tuskowi zaproponowano w Moskwie udział w rozbiorze Ukrainy. Władymir Putin miał w czasie rozmowy z polskim premierem przywołać przynależność Lwowa do Polski. Radosław Sikorki wycofał się później ze słów wypowiedzianych w wywiadzie, a Donald Tusk zaprzeczył, by do takiej rozmowy doszło. Czytaj więcej
- W głosowaniu (nad odwołaniem z funkcji marszałka) zostanie obroniony, ale nie będzie miał autonomicznego autorytetu. Może chodzi o to żeby Sikorski był słabym marszałkiem Sejmu? - uważa Staniszkis.
Pajacowanie Tuska
Zdaniem Staniszkis Donald Tusk czuje stres przed objęciem stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Jej zdaniem szególnie widoczne było to wczoraj w Brukseli. Były szef polskiego rządu spotkał się z ustępującymi szefami Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso i Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem oraz z nowym szefem KE Jean-Claude'em Junckerem.
- To było takie (...) trochę pajacowanie, np. to chwytanie klap (marynarek unijnych przywódców - red.), żeby pokazać tę sztuczną swobodę - oceniła Staniszkis.
Zdaniem socjolog sposób w jaki Donald Tusk wygrywał na polskiej scenie politycznej nie sprawdzi się w Europie. Staniszkis uważa, że były premier odnosił sukcesy dzięki unikaniu problemów i socjotechnicznemu rozgrywaniu konfliktów.
- W Europie tak się nie da grać - uważa Staniszkis.
PiS nie idzie po zwycięstwo
Zdaniem profesor partia Jarosława Kaczyńskiego stanęła w miejscu i nie idzie po zwycięstwo w zbliżających się wyborach. - Jest marazm, nie widać wyrazistej kampanii, nie widać powagi w odnoszeniu się do problemów, które stoją przed Polską - powiedziała Staniszkis.