- Borys Budka z świetnym wynikiem został wybrany na szefa partii, był chwalony przez dziennikarzy - przypomniała Kidawa-Błońska pytana o to, dlaczego wiceprzewodniczącym został też Borys Budka (aby było to możliwe z zasiadania w prezydium zrezygnował Bartosz Arłukowicz).
- Na pewno byli bardzo zadowoleni, że Donald wraca. Nikt nie stawiał oporu, wszyscy to zaakceptowali - tak Kidawa-Błońska odpowiedziała na pytanie jak Kopacz i Arłukowicz zareagowali na to, że muszą ustąpić ze stanowisk wiceprzewodniczących PO.
A kiedy w PO powinny odbyć się wybory przewodniczącego?
- Poczekajmy, na pewno Rada Krajowa zastanowi się nad tym w styczniu - odparła Kidawa-Błońska (kadencja Borysa Budki na stanowisku przewodniczącego - zgodnie ze statutem PO - mogła trwać od dwóch do czterech lat, a więc w styczniu 2022 roku mogła się skończyć - red.).
- Dla nas jest najważniejsze przygotowanie do wyborów za dwa lata, nawiązanie kontaktu z wyborcami - mówiła też wicemarszałek Sejmu.
- Rafałowi Trzaskowskiemu, Donaldowi Tuskowi, wszystkim zależy na Platformie. Na pewno nikt by się nie obrażał - taki Kidawa-Błońska odpowiedziała na pytanie czy, gdyby do wyborów szefa partii doszło w najbliższym czasie, wówczas przegrany w nich kandydat mógłby wyjść z Platformy i zacząć budować alternatywną siłę polityczną (Trzaskowski zapowiadał wcześniej, że zamierza ubiegać się o stanowisko przewodniczącego Platformy).