Informacje o wyjeździe Flavio Bolsonaro z Brazylii do USA pojawiły się w mediach 27 października, dwa dni po drugiej turze wyborów prezydenckich, w których syn byłego prezydenta, Jaira Bolsonaro, wbrew większości przedwyborczych sondaży przegrał z urzędującym prezydentem Luizem Inácio Lulą da Silvą.
Flavio Bolsonaro spotkał się w USA z bratem, który w Brazylii został skazany zaocznie na cztery lata więzienia
Lula, który zapewnił sobie czwartą kadencję na stanowisku prezydenta, otrzymał blisko 51,8 proc. głosów, podczas gdy Bolsonaro poparło nieco ponad 48,2 proc. głosujących, przy bardzo wysokiej frekwencji wynoszącej 80,8 proc. Przegrany w wyborach Bolsonaro zapowiedział starania o unieważnienie ich wyniku, ale wynik wyborów uznała popierająca syna byłego prezydenta Partia Liberalna.
Wybory prezydenckie w Brazylii
Teraz, jak się okazuje, Flavio Bolsonaro przybył do USA, gdzie spotkał się z mieszkającym tam bratem, Eduardo – co potwierdzają nie tylko brazylijskie media, ale też źródła stacji BBC. „Wall Street Journal” twierdzi z kolei, że władze USA przyznały Flavio Bolsonaro i jego rodzinie wizy wjazdowe.
Brazylijski dziennik „Folha de Sao Paulo”, powołując się na anonimowe źródła twierdzi, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nie tylko uczestniczyła w organizacji potajemnego wyjazdu Bolsonaro z Brazylii, ale też zamierza przyznać mu azyl polityczny. Według rozmówców gazety po przegranych wyborach prezydenckich Bolsonaro opuścił kraj w towarzystwie swojej żony i dwóch córek.
Członek brazylijskiej Izby Deputowanych Mauricio Marcon, należący do partii Bolsonaro, ogłosił w sieci społecznościowej, że senator udał się do Stanów Zjednoczonych, by ubiegać się o azy. Porównał go do przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado, prześladowanej przez reżim byłego przywódcy Nicolasa Maduro.
Eduardo Bolsonaro, który według mediów miał odebrać Flavia na lotnisku w Miami, mieszka w USA od 2025 roku. W Brazylii został zaocznie skazany na cztery lata więzienia za nakłanianie administracji prezydenta USA Donalda Trumpa do nakładania sankcji na brazylijskich urzędników i sędziów, by wpłynąć na proces Jaira Bolsonaro.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że wybory prezydenckie w Brazylii wyglądały na sfałszowane. Zaznaczył jednak, że lubi prezyde...
Jair Bolsonaro odsiaduje w areszcie domowym karę 27 lat więzienia po skazaniu go za próbę zamachu stanu po przegranych wyborach prezydenckich w 2022 roku.
Lula: Brazylia jest drugą ojczyzną rodziny Bolsonaro, pierwszą jest lizusostwo wobec USA
W Brazylii przeciwko synowi Jaira Bolsonaro toczy się kilka postępowań dotyczących m.in. domniemanego zagranicznego finansowania jego kampanii wyborczej, prania pieniędzy i przestępstw podatkowych. Jak dotąd sprawujący mandat senatora Bolsonaro nie został o nic oskarżony, ale sąd zakazał mu opuszczania kraju i nakazał mu oddanie paszportów. Eksperci cytowani przez BBC podkreślają, że wobec Bolsonaro nie wydano jak dotąd nakazu aresztowania, więc nie jest on zbiegiem. Nie zastosował się jednak do zarządzonego przez sąd środka zapobiegawczego, a to może być podstawą do wydania nakazu aresztowania.
Lula określił wyjazd swojego rywala w zakończonych niedawno wyborach prezydenckich jako „haniebny”. – Niestety taka właśnie jest rodzina Bolsonaro. Brazylia to ich druga ojczyzna, bo pierwszą jest lizusostwo wobec USA – ocenił. Jair Bolsonaro, po przegranych wyborach prezydenckich również wyjechał do USA, ale ostatecznie wrócił do Brazylii.
Nie wiadomo, jaką drogą Bolsonaro dotarł do USA. Latynoamerykańskie media podawały, że mógł się najpierw przedostać przez granicę do Argentyny i stamtąd odlecieć prywatnym samolotem. Pojawiły się również przypuszczenia, że jechał przez Paragwaj albo Wenezuelę. Argentyński urząd ds. imigracji zapewnił, że nie ma informacji o przekroczeniu granicy przez Bolsonaro. Według źródeł rządowych dziennika „La Nacion” administracja prezydenta Javiera Mileia – sojusznika Trumpa i Bolsonaro – nie brała udziału w planowaniu wyjazdu Flavia.