Tusk, który przebywa z wizytą w Wietnamie, pytany o wynik referendum w Częstochowie stwierdził, że „może wyrazić tylko satysfakcję”, iż w sprawie prezydenta Matyjaszczyka mieszkańcy miasta mieli „podobną opinię jak prokuratura i CBA”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Koniec referendum w Częstochowie. Głosowano nad odwołaniem władz miasta

Delegatura Krajowego Biura Wyborczego poinformowała w poniedziałek nad ranem, że w referendum udział wzięły 51 863 osoby - przy wymaganym minimum do jego ważności 46 625. 97 procent głosów oddano za pozbawieniem prezydenta urzędu.  Odwołano również radę miasta. W tej sprawie wypowiedziały się w niedzielę 51 844 osoby (96,2 proc. było za odwołaniem rady) przy progu ważności referendum 48 754 głosujących.

Tuska pytano czy zapowiedzi polityków prawicy dotyczące kolejnych referendów o odwołanie miejskich władz (referendum takie może odbyć się w Gliwicach, być może również w Poznaniu) są „elementem kampanii” wyborczej przed wyborami parlamentarnymi. - Mam nadzieję, że nie, bo szkoda samorządów – odparł premier, który przypomniał, że w Warszawie nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów do zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego.  

Więcej informacji wkrótce