- Ten wyrok jest całkowicie zgodny z konstytucją. Co więcej, w świetle konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu dotyczącym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji i wywołanych nią protestów organizowanych w całej Polsce.
Dowiedz się więcej:
Kaczyński o protestach: Ten atak ma zniszczyć Polskę
Wicepremier wezwał wszystkich członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości do obrony Kościoła oraz "tego, co dziś jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo". Ocenił, że trwa atak, który ma zniszczyć Polskę. "Brońmy Polski, brońmy patriotyzmu i wykażmy tutaj zdecydowanie i odwagę. Tylko wtedy można tę wprost wypowiedzianą przez naszych przeciwników wojnę wygrać" - oświadczył Kaczyński.
Słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości wywołały falę komentarzy.
Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zapytała, jak rozumieć wystąpienie Kaczyńskiego, który od niedawna jest wicepremierem w rządzie Mateusza Morawieckiego. "Czy to ogłoszenie pisowskiego stanu wojennego? Czemu ma służyć wzywanie członków PiS do wyjścia na ulice?" - spytała posłanka zastanawiając się, czy Jarosław Kaczyński chce doprowadzić do starcia i rozlewu krwi.
Zdaniem Macieja Koniecznego (Lewica), prezes PiS "zawezwał właśnie do formowania oddziałów ORMO".
Współprzewodnicząca Zielonych, posłanka KO Małgorzata Tracz oceniła, że w wystąpieniu Jarosław Kaczyński był "niczym Wojciech Jaruzelski ogłaszający stan wojenny". "Jak widać, PiS nie odpuści, a wręcz zaogni wszystko, idąc na zwarcie. Nic nie zrozumieli, nic a nic" - dodała polityk.
"Kaczyński przerażony" - oceniła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). Według niej, prezes PiS przestraszył się skali protestów, a teraz za wszelką cenę chce utrzymać władzę "grając bezpieczeństwem obywateli". "Ci, którzy napuszczają ludzi przeciwko sobie okrywają się hańbą. I nie powinni rządzić ani jednego dnia dłużej!" - napisała była kandydatka KO na prezydenta.
Z kolei byłej liderki Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, Jarosław Kaczyński "cynicznie podpalił Polskę", a teraz "dolewa benzyny, żeby wywołać wojnę polsko-polską". Posłanka Koalicji Obywatelskiej zarzuciła prezesowi Prawa i Sprawiedliwości napuszczanie jednych Polaków na drugich oraz podżeganie do przemocy.
"Kaczyński wzywa pisowców do obrony kościołów. Zamierza prowadzić wojnę ze społeczeństwem, obronić Polskę przed nami" - napisała Wanda Nowicka (Lewica). Według niej, "zabrzmiało bardzo niebezpiecznie", a prezes PiS "wzoruje się na stanie wojennym i Łukaszence".
Odnosząc się do wystąpienia Kaczyńskiego prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że Polskę trzeba ratować, a nie podpalać.