Minister zastrzegł jednak, że nie oznacza to, iż Rosja nie próbuje wpłynąć na nastroje Polaków.

– Nasze doświadczenia, doświadczenia naszych służb, NASK i fachowców wojskowych pokazują, że jeśli w Polsce cos się dzieje, to Rosja natychmiast przychodzi z oliwą i dolewa do tego ognia – powiedział.

Dodał, że „nie było krwawego piątku”. – To była tragiczna seria zdarzeń, w której nie można wykluczyć tego, że drugie zdarzenie było inspirowane pierwszym – powiedział.

Artykuł będzie aktualizowany