Zgodnie z decyzjami sądów, kandydat na prezydenta Łukasz Gibała ma wydać sprostowanie dotyczące rzekomej współpracy z radnymi Koalicji Obywatelskiej. Natomiast jego kontrkandydatka, senator Monika Piątkowska, ma opublikować dwa sprostowania – dotyczące słów na temat sposobu głosowania Gibały w Radzie Miasta oraz na temat ewentualnych zwolnień w magistracie. Jutro rano sąd wyda decyzję w czwartej sprawie, w której Piątkowska domaga się sprostowania deklaracji Gibały o tym, że nigdy nie miał długów.
Rzekoma współpraca z radnymi KO. Gibała musiał prostować wywiad
Pierwsza rozprawa w trybie wyborczym odbyła się w piątek na wniosek komitetu Moniki Piątkowskiej. Pozew dotyczył radiowego wywiadu Łukasza Gibały, w którym powiedział, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych KO deklarujących otwartość na współpracę z nim po ewentualnej wygranej w wyborach prezydenta Krakowa. W reakcji na tę wypowiedź wszystkich 19 krakowskich radnych tej formacji podpisało oświadczenia, zaprzeczając tym doniesieniom.
Sąd pierwszej instancji uznał, że wypowiedź Łukasza Gibały nie była zgodna z prawdą, wskazując, że kandydat, nie chcąc ujawnić, z kim dokładnie rozmawiał o ewentualnej współpracy, nie udowodnił wystarczająco przed sądem prawdziwości swoich słów. Nakazał opublikowanie sprostowania na Facebooku oraz na antenie RMF FM, gdzie 28 września padły zaskarżone słowa.
Komitet Gibały złożył zażalenie na tę decyzję, jednak Sąd Apelacyjny w prawomocnej decyzji stwierdził, że orzeczenie sprostowania słów było właściwe. Dokonał jedynie korekty – uwzględniając zażalenie – co do sposobu opublikowania sprostowania. Zamiast odczytania go na antenie, nakazał umieszczenie na stronie internetowej radia.
Czytaj więcej
Kandydat na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała ma sprostować wypowiedź dotyczącą współpracy z radnymi KO – nakazał Sąd Okręgowy w Krakowie, uwzględni...
Poszło o głosowania w radzie miasta. Prawomocny wyrok dla Piątkowskiej
Następnie Sąd Okręgowy rozpoznawał wniosek komitetu Łukasza Gibały, który domagał się od Moniki Piątkowskiej sprostowania jej wypowiedzi na temat sposobu jego głosowania w radzie miasta.
Kandydatka podczas debaty w programie telewizyjnym Polsat News 20 września stwierdziła, że po przeanalizowaniu głosowań jej konkurenta Łukasza Gibały z okresu sprawowania przez niego mandatu radnego wynika, iż w większości przypadków wstrzymywał się on od głosu. Zdaniem Łukasza Gibały, zawierająca fałszywe informacje wypowiedź konkurentki podważyła jego kompetencje, decyzyjność oraz wiedzę.
Sąd uznał w poniedziałek, że z zestawienia głosowań Gibały wynika, iż wypowiedź Piątkowskiej była nieprawdziwa. Nakazał senatorce sprostowanie wypowiedzi na portalach Facebook i Instagram, a także usunięcie postów, które zawierały materiał z fragmentem programu, gdzie padła wypowiedź. Oddalił natomiast wniosek o publikację sprostowania w telewizji. Komitet Gibały zażalił tę decyzję. W prawomocnym postanowieniu Sąd Apelacyjny zdecydował, że sprostowanie powinno ukazać się także na stronie internetowej telewizji.
„Sprawdzam” dla politycznych obietnic. Sędzia zabrał głos
– W obu tych postępowaniach sąd tak naprawdę odpowiadał na pytanie, czy w toku kampanii wyborczej, w tym ferworze rozmów kandydatów, rzeczywiście można powiedzieć cokolwiek. Oczywiście wiemy, że różne sformułowania w toku kampanii padają, natomiast ten tryb wyborczy pozwala osobie zainteresowanej powiedzieć: sprawdzam, czy rzeczywiście to sformułowanie jest prawdziwe, czy nie – wskazał po ogłoszeniu pierwszych dwóch decyzji rzecznik prasowy Sądu Okręgowego ds. cywilnych sędzia Zbigniew Zgud, dodając, że postępowanie w trybie wyborczym jest ważnym, z punktu widzenia interesu publicznego, sposobem weryfikowania prawdomówności kandydatów.
Czytaj więcej
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał kandydującej na prezydenta Krakowa Monice Piątkowskiej sprostowanie wypowiedzi o swoim kontrkandydac...
Zwolnienia w magistracie i rzekome długi. Kolejne starcia w sądzie
Trzecie postanowienie w trybie wyborczym zapadło w środę. Sprawa dotyczyła wypowiedzi Moniki Piątkowskiej sformułowanej podczas debaty telewizyjnej TVP i Radia Kraków z 22 września. Kandydatka na prezydenta miasta zasugerowała wówczas, że po ewentualnej wygranej przez Łukasza Gibałę wyborów w Krakowie, dokona on zwolnień w urzędzie miasta na poziomie 15-20 proc. Zdaniem komitetu Gibały, wypowiedź ta wprowadzała w błąd, a sam kandydat nie zapowiadał licznych zwolnień, ale „przeglądu” pracowników pod kątem „nominacji partyjnych”.
W ogłoszonym w środę postanowieniu sąd nakazał Piątkowskiej publikację sprostowania tych informacji w serwisach społecznościowych oraz za pośrednictwem TVP i Radia Kraków. Orzeczenie to jest nieprawomocne, a pełnomocnik Piątkowskiej zapowiedział, że prawdopodobnie złoży zażalenie.
Również w środę rozpoczęło się kolejne, czwarte postępowanie w trybie wyborczym. Komitet Moniki Piątkowskiej wniósł o sprostowanie słów Łukasza Gibały, który zadeklarował w internetowym wywiadzie, że „nigdy nie miał żadnych długów”. Według komitetu kandydatki słowa te były nieprawdziwe i miały charakter agitacyjny, mający przekonać wyborców do oddania głosu na Gibałę. Decyzję w tej sprawie sąd ogłosi w czwartek rano.
Dogrywka już w niedzielę. Kto powalczy o fotel prezydenta Krakowa?
W niedzielę w Krakowie odbędzie się II tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej Łukasz Gibała, radny miejski i przedsiębiorca (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senator Koalicji Obywatelskiej, prezes Izby Zbożowo-Paszowej, Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta.