Amerykanie wykorzystywali bazę Brytyjskich Sił Powietrznych Fairford w czasie przeprowadzania ataków lotniczych na Iran. Baza położona jest 160 km na zachód od Londynu.
Incydent w pobliżu brytyjskiej bazy lotniczej. Londyn oskarża Teheran, Iran zaprzecza
W zeszłym tygodniu w centrum Londynu aresztowano osobę posiadającą brytyjskie i irańskie obywatelstwo pod zarzutem planowania ataku terrorystycznego. Zatrzymanie było następstwem incydentu, do którego doszło pod koniec września, gdy w pobliżu bazy zatrzymano kilku mężczyzn pod zarzutem przestępstw związanych z materiałami wybuchowymi.
Czytaj więcej
Brytyjski premier Andy Burnham przekazał, że „wiele wskazuje, że Iran był zamieszany w potencjalny atak terrorystyczny na bazę RAF na południu Angl...
Władze brytyjskie powiązały incydent z Teheranem, choć Iran zaprzeczył, by miał coś wspólnego ze sprawą. Przedstawiciele władz Wielkiej Brytanii twierdzą, że powiązane z Iranem grupy działające z jego inspiracji (tzw. siły zastępcze) stoją za serią podpaleń i innych ataków w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach.
Władze irańskie podkreślały w przeszłości, że każdą bazę wykorzystywaną do ataków na terytorium Iranu uznają za uzasadniony cel.
Wiele bombowców B-1 odleciało w niedzielę z Wielkiej Brytanii
Teraz – jak informuje nieoficjalnie przedstawiciel Pentagonu – amerykańskie bombowce stacjonujące dotychczas w Fairford wróciły do macierzystych jednostek w USA. Obserwatorzy ruchu lotniczego (np. Military Air Tracking Alliance) odnotowali w niedzielę odlot z brytyjskiej bazy wielu bombowców typu B-1.
Siły zbrojne USA wciąż utrzymują znaczną obecność na Bliskim Wschodzie, pisze Reuters. 1 października przedstawiciel władz USA poinformował, że w kierunku tego regionu zmierza lotniskowiec USS Theodore Roosevelt oraz grupa desantowa USS Makin Island – zespół okrętów, na których pokładach znajduje się łącznie ponad 7 000 marynarzy i 2 000 żołnierzy piechoty morskiej.