Biały Dom miał odmówić dziennikarzowi CNN towarzyszenia Trumpowi w czasie zaplanowanej na 26 września wizyty w Knoxville w stanie Tennessee.
Sąd nakazał Białemu Domowi przywrócić akredytacje dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico
Informacja pojawiła się po tym, jak sędzia federalny Timothy Kelly nakazał Białemu Domowi przywrócenie akredytacji prasowych, odebranych wcześniej akredytowanym przy Białym Domu dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico. Odebranie akredytacji było uzasadniane przez Trumpa tym, że media te w nieprawdziwy sposób relacjonują jego aktywność. Przywrócenie akredytacji sędzia motywował faktem, iż redakcje mają duże szanse na wykazanie, że cofnięcie uprawnień nastąpiło bez zachowania należnej procedury.
Czytaj więcej
Donald Trump potrafi w mediach społecznościowych przedstawić się nawet jako współczesne wcielenie Jezusa Chrystusa. Szaleństwo? Nawet jeśli, to tak...
Sędzia odrzucił jednocześnie argument, że odebranie akredytacji dziennikarzom było niezbędne ze względów bezpieczeństwa narodowego. Akredytacje – decyzją sędziego – miały być przywrócone dziennikarzom w trybie natychmiastowym.
Organizacje zrzeszające amerykańskie media natychmiast po odebraniu akredytacji w Białym Domu trzem redakcjom oprotestowały ten zakaz, wskazując, iż jest on niezgodny z pierwszą poprawką do Konstytucji USA, która mówi o wolności słowa.
Decyzja w sprawie dziennikarza CNN, któremu uniemożliwiono lot Air Force One, stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie systemu rotacyjnej obsługi medialnej wydarzeń z udziałem prezydenta (tzw. pool prasowy). „Washington Post” podał, że w piątek rolę przedstawiciela grupy mediów relacjonujących aktywność prezydenta pełniła stacja CBS. CNN uczestniczyła natomiast w relacjonowaniu części wydarzeń, w tym spotkania w Archiwum Narodowym.
Donald Trump walczył z mediami również w czasie swojej pierwszej kadencji
„New York Times” przypomniał, że konflikty dotyczące dostępu dziennikarzy do wydarzeń z udziałem Trumpa pojawiały się już podczas jego pierwszej kadencji. W 2018 roku sąd nakazał przywrócenie akredytacji reporterowi CNN Jimowi Acoście. Obecnie przed sądem toczy się także sprawa dotycząca wykluczenia agencji Associated Press z części wydarzeń prezydenckich, w tym organizowanych na pokładzie Air Force One. Spór Trumpa z AP rozpoczął się w tej kadencji od tego, że agencja nie chciała stosować się do wprowadzonych przez Trumpa zmian nazw geograficznych – i np. nadal używała nazwy Zatoka Meksykańska, zamiast obowiązującej obecnie w USA nazwy Zatoka Amerykańska (zmiany nazwy dokonał Trump).