Podpisał się pan pod wnioskiem klubu Rozwoj Plus o powołanie komisji śledczej ws. Zondacrypto. Współpraca Adriana Zandberga z Mateuszem Morawieckim wygląda dość niecodziennie. Czy nie ma pan wątpliwości wobec zakresu prac tej komisji, proponowanego przez prawicowy klub?
Sprawę Zondacrypto trzeba wyjaśnić. Do spodu. Na czele tego procederu stali ewidentnie faceci, którzy mieli dostęp do polityków. Wpływali na tworzenie prawa i opóźnianie regulacji. Usłyszeliśmy już o konkretnych politykach prawicy, o sponsorowaniu wydarzeń prawicy przez tych przekręciarzy. Ale nie zdziwię się, jeśli takich historii będzie więcej. Uważam, że należy wykorzystać wszystkie narzędzia, żeby wyjaśnić, jak ten lobbing wyglądał.