„Zrobiliśmy to razem i ochroniliśmy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Dziękuję, Węgry!!” – napisał we wpisie na Facebooku węgierski premier.

Władze w Budapeszcie apelowały w ostatnich dniach do mieszkańców kraju o dobrowolne ograniczanie zużycia energii w obliczu suszy, która doprowadziła do znacznego ograniczenia mocy jedynej elektrowni atomowej w kraju – siłowni w Paksu.

Elektrownia atomowa w Paksu wytwarza blisko połowę energii elektrycznej na Węgrzech. Jej moc została znacznie ograniczona ze względu na niski poziom wody w Dunaju, która jest wykorzystywana do chłodzenia obiektu.

Czytaj więcej

Partia Viktora Orbána bojkotuje wybór prezydenta Węgier

Węgry mają zwiększyć możliwości magazynowania energii słonecznej. „Rewolucja energetyczna i wodna”

Magyar zapowiedział też rozwijanie zdolności państwa w zakresie magazynowania energii, ponieważ obecnie możliwości wytwarzania energii słonecznej są niemal dziewięciokrotnie większe niż pojemność dostępnych magazynów. Premier stwierdził, że Węgry potrzebują „rewolucji energetycznej i wodnej”, obejmującej „bezprecedensowy rozwój” mocy magazynowania energii oraz sieci elektroenergetycznej.

Szef rządu zauważył, że choć Węgry dysponują mocą instalacji fotowoltaicznych przekraczającą 8800 MW, zdolność kraju magazynowania energii wynosi zaledwie 980 MW. W rezultacie Węgry często wytwarzają nadwyżki energii w okresach słonecznych, które mogą sprzedać jedynie po minimalnych lub wręcz ujemnych cenach, a jednocześnie mają trudności ze zgromadzeniem wystarczających zasobów na potrzeby nocne lub okresy większego zachmurzenia.

Péter Magyar: Energia na Węgrzech będzie tańsza i pochodząca z rodzimych źródeł

Premier przy tej okazji zarzucił rządowi byłego premiera Viktora Orbána liczne zaniedbania, w tym dotyczące rozbudowy zdolności magazynowania energii słonecznej.

– Energia na Węgrzech będzie bezpieczniejsza, tańsza i w coraz większym stopniu pochodząca z rodzimych źródeł – zapowiedział premier, cytowany przez agencję MTI.