21-letni Mikołaj Łukaszenko (najmłodszy z trzech synów białoruskiego dyktatora) ukończył studia licencjackie z biotechnologii na Uniwersytecie Pekińskim. Był to pierwszy (pilotażowy) białorusko-chiński program edukacyjny dla wybranych studentów z obu państw. Mikołaj od najmłodszych lat towarzyszył ojcu w podróżach do Chin, a będąc nastolatkiem, grał na fortepianie utwory chińskich kompozytorów i po chińsku składał życzenia przywódcy Chin i jego małżonce Peng Liyuan z okazji chińskiego Nowego Roku. Na wręczenie dyplomu syna Aleksander Łukaszenko udał się do Pekinu osobiście i nawet przemówił przed studentami. Graduacja Koli (tak potocznie jest nazywany na Białorusi) była dla dyktatora świetną okazją, by spotkać się z Xi Jinpingiem i omówić niezwykle skomplikowaną geopolityczną sytuację, w której w ostatnich tygodniach znalazł się reżim w Mińsku.