Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca, że odbiera Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Powodem była decyzja ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy honorowej nazwy odwołującej się do UPA. Order Zełenski otrzymał w kwietniu 2023 r. od ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. 

Agnieszka Jędrzak przypomniała w piątek w TV Trwam, że nadanie Orderu Orła Białego to „często uwieńczenie czyjejś kariery, to modelowe postacie, wzorce do naśladowania”. – Prezydent Andrzej Duda nadawał ten order między innymi za kształtowanie przyjaznych stosunków między naszymi państwami. Nadanie jednej z jednostek specjalnych wojska ukraińskiego nazwy „Bohaterów UPA” nie pozwala, by prezydent Ukrainy ten order zachował i pozostał jego kawalerem – tłumaczyła. 

Czytaj więcej

Nikt nie żałował Zełenskiego. 5 zaskoczeń na konferencji w Gdańsku

Minister podkreśliła, że UPA to „zbrodnicza jednostka”, która odpowiadała za „czystkę etniczną i ludobójstwo”. Prowadzący rozmowę pytał, czy prezydent Ukrainy mógł nie zdawać sobie sprawy z wagi swojej decyzji. Jędrzak oceniła, że to wykluczone. – Zełenski musiał mieć świadomość, co robi, bo rana wołyńska to rana otwarta, niezabliźniona – mówiła. – Od wielu lat zabiegamy o rozliczenie tej przeszłości: o badania naukowe, o poszukiwania, o ekshumacje i o godny pochówek ofiar. Tego oczekują bliscy i potomkowie tych osób – że zadośćuczynimy tej niesprawiedliwości dziejowej – dodała.

Książka o Wołyniu wręczona Zełenskiemu to „gest pojednania”

Na potwierdzenie przywołała epizod z wizyty Zełenskiego w Warszawie. – Podczas oficjalnej wizyty w Pałacu Prezydenckim, na spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, wręczono prezydentowi Ukrainy książkę o Wołyniu – naukową publikację Instytutu Pamięci Narodowej – relacjonowała. Strona ukraińska – jak przyznała minister – odebrała wręczenie książki jako prowokację i gest obraźliwy. Jędrzak przekonywała, że intencja była odwrotna. – Ze strony naszego prezydenta był to gest pojednania: żeby zapoznać się z tą publikacją i pomyśleć, że badania naukowe, poświadczenie tego, co się wydarzyło, i mówienie o prawdzie historycznej dadzą początek pogodzeniu się dwóch narodów – mówiła.

–  W teraźniejszości nasza bezkompromisowa i bezprecedensowa pomoc Ukraińcom pokazuje, że relacje z Ukrainą – mimo zaszłości historycznych i niezabliźnionej rany – nie rzutują na dzisiejsze realia – zaznaczyła. Przypominała, że Polska przyjęła miliony Ukraińców i od początku wojny lobbowała za realnym wsparciem Kijowa, bo –  jak mówiła – „metody sowieckiej Rosji się nie zmieniły”, a rozumieją to przede wszystkim państwa dawnego bloku wschodniego. W rozliczeniu Wołynia minister widzi warunek europejskiej drogi Ukrainy. – Jesteśmy po stronie wartości, przede wszystkim chrześcijańskich: godności ofiar i ich potomków, sprawiedliwości dziejowej i prawdy historycznej. Rozliczenie jest konieczne także dla dalszej drogi Ukrainy, bo bez wartości demokratycznych oddala się ona od Europy i od Unii Europejskiej. I to nie jest już tylko perspektywa Polski – stwierdziła. – Jedynym pozytywem tej sytuacji jest to, że świat dowiedział się o Wołyniu –dodała.

„Próba upokorzenia państwa polskiego”. Agnieszka Jędrzak o zwrocie orderu

Minister odniosła się również do sposobu, w jaki Zełenski zwrócił odznaczenie – kurierem, a nie drogą dyplomatyczną. W ślad za nim polskie ordery zaczęli odsyłać kolejni ukraińscy politycy. – Mówimy o Orle Białym, symbolu polskości. Każde odesłane odznaczenie z pieczołowitością przyjmiemy w ojczyźnie, bo my nie postępujemy tak jak druga strona – zapowiedziała. – Odsyłanie kurierem najwyższego odznaczenia państwowego, sięgającego XVII wieku – tego, którym wyróżnieni są papież Jan Paweł II czy generałowie Anders i Maczek – choć można to zrobić drogą dyplomatyczną, jest niezrozumiałe. I potwierdza, że decyzja prezydenta była słuszna – mówiła.

Czytaj więcej

Sondaż: 82 proc. Polaków chce przeprosin Zełenskiego za uhonorowanie UPA

– To była kolejna próba upokorzenia państwa polskiego. Ale my nie możemy tego tak traktować, bo prezydent zachował się jak dumny Polak i potraktował nas jak dumny naród, który nie pozwoli się obrażać – powiedziała Agnieszka Jędrzak.

Dopytywana, czy Kancelaria Prezydenta RP planuje szerszy przegląd wyróżnionych Orderem Orła Białego i tego, komu należałoby go odebrać, Jędrzak zauważyła, że „wśród osób wskazywanych w trakcie procedury odbierania orderu prezydentowi Ukrainy były także osoby, które już nie żyją”. – A pośmiertnie raczej się tego odznaczenia nie odbiera – dodała. Na pytanie o Gerharda Schrödera – kawalera Orderu Orła Białego, który „klepie się po plecach z Putinem” – minister przyznała, że taki przypadek budzi pytania. – Muszę się zgodzić, że wspieranie putinowskiej Rosji, choćby w kontekście Nord Streamu, należałoby przeanalizować pod kątem pozostawania kawalerem Orderu Orła Białego – powiedziała. Zastrzegła jednak, że sprawa nie ma na razie biegu formalnego. – Taki wniosek nie wpłynął do Kancelarii Prezydenta i nie jest w procesie – wyjaśniła.