TVN24 poinformował, że Hołownia w weekend ustąpił ze stanowiska wiceprzewodniczącego partii, którą wcześniej założył i stworzył na Facebooku grupę „Umiarkowani”.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Znowu zaczyna się wjazd na Szymona Hołownię
– Czy naprawdę nie ma ważniejszego dzisiaj tematu? – pytała liderka Polski 2050 proszona o skomentowanie tych doniesień.
– Znowu się zaczyna wjazd na Szymona Hołownię. Szymon Hołownia jasno powiedział, że nie wystartował w wyborach, bo nie chce zarządzać partią i krok po kroku realizuje to, co zapowiedział – dodała Pełczyńska-Nałęcz, która zastąpiła Hołownię na stanowisku przewodniczącego partii, w której, po zmianie lidera, doszło do rozłamu (część jej posłów odeszła z partii i utworzyło w Sejmie klub Centrum).
Czytaj więcej
Głosowaliśmy przeciw odwołaniu minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski, bo zobowiązała się zrobić dwie rzeczy, na których nam zależało – mówił były...
– (Hołownia) Jest w partii, jest z nami, zastanawia się, co dalej, czy zostawać w polityce, czy nie. Myślę, że należy mu się ta przestrzeń na spokojne zastanowienie się – podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.
– Są cztery nowe osoby w zarządzie Polski 2050, zrobiliśmy też to, do czego się zobowiązaliśmy, że będzie więcej przedstawicieli regionów w naszej partii i w naszym zarządzie i to się dzieje – mówiła również.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o działaniach Szymona Hołowni: Wszystko odbywa się pokojowo
Na uwagę, że gdyby Szymon Hołownia nie chciał, aby o nim mówiono, nie odchodziłby ze stanowiska wiceprzewodniczącego, Pełczyńska-Nałęcz odparła, że „gdyby ktoś chciał robić z tego coś głośnego, to by zrobił”. – Wszystko się odbywa systemowo, pokojowo – zapewniła.
Na pytanie o grupę utworzoną przez Hołownię na Facebooku Pełczyńska-Nałęcz odpowiedziała pytaniem: – A ile różnych grup zakładają różni politycy?
– Szymon zawsze robił to świetnie, przez Facebooka komunikował się z ludźmi – dodała. – Dość tych najazdów za nic, robienie newsa z rzeczy, która nie jest newsem – zaapelowała minister funduszy i polityki regionalnej.
Szymon Hołownia pokojowo, konsekwentnie robi to, co powiedział. Tu nie ma żadnej afery, afery są zupełnie gdzie indziej – podsumowała.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Jest ewidentny układ w Warszawie
Pełczyńska-Nałęcz była też pytana o aferę w Szpitalu Południowym. Portal Zero.pl ujawnił, że radny KO Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji, zatrudniony w tym szpitalu na stanowisku koordynatora SOR, zarobił w 2025 roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
W Szpitalu Południowym po publikacji Zero.pl trwają już kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Sprawę opisywanych w lecznicy nieprawidłowości bada prokuratura. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.
Czytaj więcej
Były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski powiedział w wywiadzie dla Kanału Zero, że w placówce dochodziło do bł...
Po publikacjach portalu Zero.pl Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a potem także z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.
W sprawie Szpitala Południowego 22 czerwca wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.
– Powinni zapłacić ci, którzy są winni, poczynając od lekarza, który ewidentnie zarobił krocie „na lewo” – mówiła Pełczyńska-Nałęcz. Oprócz tego jej zdaniem ukarani powinni zostać też „nadzorujący szpital i wszyscy, którzy do tego dopuścili”. – Ale na tym nie powinniśmy poprzestać – zaznaczyła.
– Jest ewidentny układ w Warszawie, który idzie daleko, powinien być rozmontowany. Zresztą prezydent Trzaskowski już to rozmontowuje taką szybką ścieżką wyrzucania zarządu, rady nadzorczej. Ale układy się rodzą w chorych systemach. Chore systemy trzeba systemowo leczyć – dodała.
Pełczyńska-Nałęcz przypomniała, że Polska 2050 proponowała profesjonalizację spółek Skarbu Państwa i samorządowych. – Wyszliśmy z ustawą w parlamencie dwa razy i dwa razy ta ustawa została utrącona przez koalicjantów i przez PiS. Tak długo, jak (...) systemowo jest niezdolność do zrobienia fundamentalnych zmian, tak długo na tych patologiach będą się tworzyć i żywić układy – ostrzegła.