Trwające cztery miesiące demonstracje studentów, w których udział wzięli także m.in. nauczyciele i rolnicy stały się największym jak dotąd zagrożeniem dla dziesięcioletnich rządów prezydenta Aleksandra Vučicia. Wielu Serbów potępiło korupcję i niekompetencję rządu.
Podczas sesji ustawodawczej, po zatwierdzeniu porządku obrad przez rządzącą koalicję pod przewodnictwem Serbskiej Partii Postępowej (SNS), niektórzy politycy opozycji wybiegli ze swoich miejsc w kierunku przewodniczącego parlamentu i zaczęli szarpać się z ochroniarzami. Inni rzucali granatami dymnymi i gazem łzawiącym, a telewizja na żywo pokazywała czarny i różowy dym wewnątrz parlamentu.
Czytaj więcej
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić zaproponował zorganizowanie referendum w sprawie swojej dymisji po tym, jak w piątek w Nowym Sadzie zawalił się...
Jedna z parlamentarzystek „w stanie krytycznym”
Przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbii Ana Brnabić poinformowała, że dwie parlamentarzystki zostały ranne. Jedna z nich – Jasmina Obradovic z partii SNS – doznała udaru i jest w stanie krytycznym.
Czytaj więcej
Rząd Serbii otrzymał oficjalną informację z Rosji o planowanych masowych zamieszkach w tym kraju – poinformował prezydent Serbii Aleksandar Vučić.
Deputowana Jasmina Obradović z Serbskiej Partii Postępowej (SNS) została trafiona w głowę granatem dymnym. Polityczka przebywa obecnie w szpitalu, gdzie - według marszałkini Brnabić - "walczy o życie".
Mimo wypełniającego salę dymu Brnabić nie zdecydowała się na przerwanie obrad. - Parlament będzie nadal pracował i bronił Serbii – powiedziała Brnabić. Opozycja nie przestaje skandować i zagłuszać przemówień ministrów i posłów koalicji rządzącej. Przed budynkiem parlamentu w Belgradzie zgromadził się tłum manifestantów. Padają okrzyki "złodzieje".
Jednym z 62 punktów wtorkowego planu obrad jest głosowanie nad dymisją premiera Serbii Milosza Vučevicia, ogłoszoną przez niego 28 stycznia.
Czytaj więcej
Premier Serbii Miloš Vučević złożył rezygnację.
Decyzja ta była odpowiedzią na trwające w kraju od listopada 2024 r. masowe protesty. Demonstranci oskarżają władze o korupcję i zaniedbania, które miały - ich zdaniem - doprowadzić do tragedii na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, gdzie po zawaleniu się części dachu zginęło 15 osób.
Protesty studentów od grudnia paraliżują Serbię
Od wielu miesięcy protestujący studenci domagają się m.in. ujawnienia wszystkich umów związanych z remontem dworca w Nowym Sadzie, ukarania winnych pacyfikowania demonstracji i oddalenia wszystkich zarzutów dla uczestników tych protestów. Protestujący żądają też zwiększenia nakładów na szkolnictwo wyższe – i właśnie to głosowanie miało odbyć się w parlamencie.
Czytaj więcej
Co najmniej 14 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych, gdy na dworcu w Nowym Sadzie runęła część dachu. Do katastrofy doszło w budynku, któr...
Rząd i prezydent Serbii zapewnili, że wszystkie postulaty zostały spełnione lub zostaną zrealizowane wkrótce. Studenci odpowiedzieli jednak, że żaden nie został dotąd spełniony całkowicie i dlatego kontynuują swoje akcje.