Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1088

Reuters podał, że wcześniej ukraińskie władze przekazały Waszyngtonowi zmieniony projekt umowy, która mogłaby otworzyć ogromne zasoby kluczowych surowców przed amerykańskimi inwestorami. Ukraińcy mieli zastrzeżenia do amerykańskiej wersji, którą otrzymali w środę.

Wołodymyr Zełenski przekazał w mediach społecznościowych, że zespoły z Ukrainy i USA będą kontynuować pracę nad dokumentem. Prezydent Ukrainy zapewnił przy tym, że odbył „dobre spotkanie” z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em. Delegacje obu państw rozmawiały na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w Niemczech. Zełenski napisał, że Kijów jest gotowy jak najszybciej przejść do „prawdziwego i gwarantowanego pokoju”.

Czytaj więcej

Gen. Różański: Putin nie chce żadnego pokoju, potrzebuje tylko złapać oddech

Metale ziem rzadkich. Nieoficjalnie: Zełenski odmówił podpisania dokumentu

Agencja Reutera podała, powołując się na dwóch członków ukraińskiej delegacji, że „pewne szczegóły” umowy wymagają dopracowania. W tekście dodano, że nie wiadomo, co jest punktem spornym. „Ale Ukraina naciska na solidne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Europy i Stanów Zjednoczonych, które w przyszłości chroniłby ją przed Rosją, jeśli porozumienie pokojowe zostanie osiągnięte” - czytamy.

Z kolei dziennikarz „The Washington Post” Josh Rogin napisał w serwisie X (dawniej Twitter), powołując się na „wielu ustawodawców w Monachium”, że delegaci amerykańskiego Kongresu przedstawili Zełenskiemu do podpisania dokument, który przyznawałby USA prawa do 50 proc. przyszłych zasobów mineralnych. „Zełenski grzecznie odmówił” - czytamy.

Tak wyglądała sytuacja na froncie 14 lutego

Tak wyglądała sytuacja na froncie 14 lutego

Foto: PAP

Czy USA i Ukraina porozumieją się ws. surowców?

Prezydent USA Donald Trump kilka razy mówił o tym, że Stany Zjednoczone oczekują rekompensaty za pomoc udzielaną walczącej z Rosją Ukrainie. Przekonywał, że taką rekompensatą może być umowa na przekazywanie USA przez Ukrainę surowców, w tym przede wszystkim metali ziem rzadkich – grupy 17 pierwiastków wykorzystanych m.in. w przemyśle lotniczym, kosmicznym, produkcji baterii czy samochodów elektrycznych.

Gotowość do zawarcia odpowiedniego porozumienia wyraził w rozmowie z agencją AP Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Zełenskiego. - Mamy naprawdę wielki potencjał na terytorium, które kontrolujemy – mówił. - Jesteśmy zainteresowani współpracą, jej rozwojem, z naszymi partnerami, w pierwszej kolejności z USA – dodał.

O jakie surowce może chodzić? - To może być lit, tytan, uran, wiele innych - wskazał Jermak. Ukraina dysponuje m.in. złożami litu i kobaltu. Największym dostawcą metali ziem rzadkich są obecnie Chiny, ale USA i Europa chciałyby zmniejszyć swoją zależność od dostaw z tego kraju, który postrzegany jest jako geopolityczny rywal Waszyngtonu i Brukseli.

Czytaj więcej

Wiceprezydent USA w Monachium pyta Europejczyków: Co się z wami stało?

Przedstawiając mediom zarys porozumienia Wołodymyr Zełenski mówił niedawno o „wzajemnie korzystnym partnerstwie”. W rozmowie z Reuterem zastrzegł, że nie chodzi o rozdawanie surowców.