Justin Trudeau po raz ostatni podjął walkę o przetrwanie 30 listopada. Tego dnia lider kanadyjskich liberałów, który od 2015 r. stoi na czele kanadyjskiego rządu, niespodziewanie pojawił się w letniej rezydencji Donalda Trumpa w Mar-a-Lago na Florydzie. Próbował wyperswadować prezydentowi-elektowi rezygnację z nałożenia karnych 25-procentowych ceł na import kanadyjskich produktów.
– To było bardzo konstruktywne spotkanie – oświadczył wówczas miliarder. Później nie przestawał jednak publikować w mediach społecznościowych ubliżających przywódcy północnego sąsiada postów, w których nazywał Trudeau „gubernatorem” i sugerował, że Kanada stanie się „51. stanem Ameryki”.