– Putin wykorzystuje te tankowce dla finansowania swej
wojny. Większość z tych jednostek jest stara, źle eksploatowana i działa bez
kontroli – opisywał tę „flotę cieni” ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
Nikt nie wie, ile dokładnie jednostek ją tworzy. Ale jej
wpływ jest ogromny, przynajmniej na rosyjski budżet. Według danych analitycznej
platformy Kpler na przykład latem obecnego roku przewiozły one ok. 83 proc.
ropy eksportowanej przez Rosję. A to znaczy, że tyle jej umknęło zachodnim
sankcjom, ustanawiającym „próg cenowy” na jej sprzedaż – czyli Kreml sprzedał
ją drożej, niż pozwalają państwa Zachodu.