Duszczyk, który pracował nad strategią migracyjną, przyjętą 15 października przez rząd napisał w serwisie X, że „koncepcja czasowego i terytorialnego zawieszenia prawa do składania wniosków azylowych w żadnym zakresie nie dotyczy obywateli Ukrainy uciekających przed wojną czy uchodźców politycznych z Białorusi”.
Donald Tusk zapewniał: Nikt nie mówi o zawieszeniu prawa do azylu
„Ma tylko przeciwdziałać instrumentalizacji migracji i migrantów” - dodał. Powtórzył w ten sposób argumenty Donalda Tuska, który w Sejmie mówił, że „nikt nie mówi o zawieszeniu praw człowieka, nikt nie mówi o zawieszeniu prawa do azylu”. - Mówimy o nieprzyjmowaniu wniosków azylowych od ludzi, którzy zorganizowani przez Łukaszenkę nielegalnie przekraczają granicę - dodał.
Andrzej Duda kontra Donald Tusk w Sejmie. Chodzi o prawo do azylu
- Nie było ani jednego przypadku, aby opozycjonista białoruski próbował nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską w grupach organizowanych przez (Aleksandra) Łukaszenkę - mówił też Tusk nawiązując do krytyki ze strony prezydenta Andrzeja Dudy, który przekonywał w czasie orędzia w Sejmie, że „zapowiedź premiera z ostatnich dni dotycząca nieprzyznawania azylu politycznego nie posłuży uszczelnieniu naszej granicy i ograniczeniu nielegalnej migracji".
Czytaj więcej
Polska nie zamierza naruszać międzynarodowych konwencji chroniących migrantów, ale zwiększy uprawnienia służb mundurowych w sprawach ochrony granic...
- Za to wszystko wskazuje na to, że uniemożliwi przedstawicielom np. białoruskiej opozycji politycznej schronienie w Polsce, a przecież Polska była i jest, i – mam nadzieję - będzie krajem wolności i solidarności. Tymczasem w myśl zapowiadanych przez premiera zmian, wielu ludzi szykanowanych przez reżim Łukaszenki nie będzie mogło schronić się w Polsce – kontynuował prezydent w Sejmie.
- Proszę się nie gniewać, panie prezydencie, ale nic głupszego nie można było powiedzieć - skomentował te słowa Tusk.
Tusk mówił o zawieszeniu prawa do azylu po raz pierwszy na sobotniej konwencji KO. Wywołało to protesty organizacji broniących praw człowieka, a także sprzeciw Lewicy. Od propozycji dystansował się też marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.