Pot i łzy – to obiecał po spektakularnym zwycięstwie w wyborach parlamentarnych na początku lipca przywódca Partii Pracy. Tłumaczył, że odziedziczył po 14 latach rządów torysów tragiczny stan finansów publicznych. W tym tygodniu nadeszło potwierdzenie jego oceny: po raz pierwszy od lat 60. dług królestwa przekroczył 100 proc. dochodu narodowego. I choć kraj zdołał przełamać płytką recesję z przełomu 2023 i 2024 roku, to jego wzrost pozostaje mizerny. Ma on wynieść w tym roku 1,2 proc., a w przyszłym 1 proc.: blisko trzykrotnie wolniej niż w przypadku naszego kraju.