Wybory we Francji: Ponad 210 kandydatów wycofało się, by pokrzyżować szyki Marine Le Pen

Ostatecznie z udziału w II turze wyborów parlamentarnych we Francji wycofało się ponad 210 kandydatów lewicowych i liberalnych - kandydaci mieli czas do wczoraj, do godziny 18:00, by podjąć decyzję w sprawie swojego udziału w II turze (7 lipca).

Publikacja: 03.07.2024 09:28

Marine Le Pen

Marine Le Pen

Foto: REUTERS/Yves Herman

Wybory parlamentarne we Francji zostały rozpisane przez prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, po tym jak jego ugrupowanie, Odrodzenie, w wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskało ponad dwukrotnie mniej głosów niż Zjednoczenie Narodowe. W I turze wyborów parlamentarnych największe poparcie uzyskało ugrupowanie Marine Le Pen, na które zagłosowało 33,15 proc. wyborców. Drugie miejsce zajął Nowy Front Ludowy (27,99 proc.), a trzecie — skupiony wokół Odrodzenia obóz prezydenta Francji Emmanuela Macrona (20,83 proc.).

Wybory we Francji: Przed II turą sformował się front republikański przeciwko Marine Le Pen

Ordynacja wyborcza we francuskich wyborach parlamentarnych stanowi, że w I turze mandat uzyskują ci kandydaci, którzy w jednomandatowych okręgach wyborczych zdobędą bezwzględną większość głosów. W tych okręgach, w których nie uda się obsadzić mandatu w I turze, odbywa się II tura, do której wchodzi dwójka kandydatów z największym poparciem oraz ci kandydaci, którzy uzyskali ponad 12,5 proc. głosów wszystkich wyborców uprawnionych do głosowania w danym okręgu. Ze względu na wysoką frekwencję wyborczą w tegorocznych wyborach okręgów, w których o mandat miała walczyć trójka kandydatów było po I turze 300 (z 577).

W ramach tzw. frontu republikańskiego, czyli sojuszu taktycznego wymierzonego w Zjednoczenie Narodowe (dawniej Front Ludowy) Marine Le Pen z udziału w II turze wyborów wycofało się 210 kandydatów lewicowych i liberalnych. Byli to kandydaci, którzy byli „tymi trzecimi” w swoich okręgach — wycofując się przenosili swoje poparcie na drugiego kandydata, który w danym okręgu rywalizuje z kandydatem Zjednoczenia Narodowego.

Czytaj więcej

Skrajna prawica idzie po władzę we Francji. Jak może to wpłynąć na sytuację kobiet?

Taka taktyka ma uniemożliwić Zjednoczeniu Narodowemu zdobycie bezwzględnej większości w parlamencie (289 mandatów), co zmusiłoby Emmanuela Macrona do zaprzysiężenia rządu Jordana Bardelli, przewodniczącego partii Le Pen.

W związku z perspektywą zdobycia przez ugrupowanie Le Pen bezwzględnej większości liberalni kandydaci bloku Macrona popierają nawet kandydatów skrajnie lewicowej Francji Niezłomnej.

Marine Le Pen gotowa rozmawiać o rządzie, gdy jej partia zdobędzie 270 mandatów

Tymczasem Marine Le Pen zapowiedziała w rozmowie z francuskim radiem, że jeśli jej ugrupowanie zdobędzie ok. 270 mandatów, wówczas będzie mogła rozpocząć rozmowy z poszczególnymi parlamentarzystami o zbudowaniu większości w parlamencie.

- Powiemy im: „Czy jesteście gotowi tworzyć z nami nową większość? Czy jesteście gotowi zagłosować za wotum zaufania? Czy jesteście gotowi głosować za budżetem?" - mówiła.

Le Pen wspomniała, że jej ugrupowanie mogą poprzeć politycy centroprawicowi i centrolewicowi, a także część konserwatywnych Republikanów (prawica gaullistowska). 

Wybory parlamentarne we Francji zostały rozpisane przez prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, po tym jak jego ugrupowanie, Odrodzenie, w wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskało ponad dwukrotnie mniej głosów niż Zjednoczenie Narodowe. W I turze wyborów parlamentarnych największe poparcie uzyskało ugrupowanie Marine Le Pen, na które zagłosowało 33,15 proc. wyborców. Drugie miejsce zajął Nowy Front Ludowy (27,99 proc.), a trzecie — skupiony wokół Odrodzenia obóz prezydenta Francji Emmanuela Macrona (20,83 proc.).

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Od lokalnego prokuratora do wiceprezydenta USA. Kim jest Kamala Harris?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Kamala Harris zapowiada walkę o urząd prezydenta USA. „Moim zamiarem jest wygrać”
Polityka
Kamala Harris na prezydenta? „Reakcja sponsorów jednoznacznie pozytywna”
Polityka
Co się stanie z pieniędzmi na kampanię Joe Bidena? Do przejęcia jest 91,2 mln dolarów
Polityka
Kreml reaguje na wycofanie się Joe Bidena z wyścigu prezydenckiego