Wybory do Parlamentu Europejskiego na Węgrzech. Tisza Magyara depcze Fideszowi po piętach

Po przeliczeniu 55 proc. głosów wybory do Parlamentu Europejskiego na Węgrzech wygrywa Fidesz Viktora Orbána. Sensacyjny wynik młodej partii opozycyjnej.

Publikacja: 10.06.2024 00:22

Peter Magyar

Peter Magyar

Foto: AFP

Według pierwszych wyników Fidesz z poparciem niespełna 44 proc. wyborców  miałby w Parlamencie Europejskim jedynie 11 przedstawicieli, co oznaczałoby poważny spadek w porównaniu do poprzedniej kadencji, gdy dysponował 14 mandatami. I spadek poparcia — od poprzednich wyborów w 2019 roku o prawie 9 pkt. proc. 

Znajdująca się na drugim miejscu partia Tisza, której liderem jest zagorzały krytyk rządu Orbána  Peter Magyar,  mogłaby wysłać do Brukseli 7 polityków — zyskała poparcie 31,7 proc. wyborców, co jest sensacją zważywszy na fakt, że zaledwie od kilku miesięcy jest aktywna na węgierskiej scenie politycznej.

Koalicja Demokratyczna w sojuszu z partią Dialog i Węgierską Partią Socjalistyczną uzyskała poparcie na poziomie 8,23 proc., zapewniając sobie dwa mandaty,

Skrajnie prawicowa partia Mi Hazánk (Ruch Naszej Ojczyzny), uzyskała 6,82 proc. głosów, co daje jej jeden mandat.

Węgierska Partia Psa o Dwóch Ogonach (3,37proc.) i centrowy Ruch Momentum (3,17proc.) nie będą miały swoich przedstawicieli w PE.

Rekord frekwencji w wyborach na Węgrzech

Wstępne wyniki wykazały, że w wyborach uczestniczyło ponad 56 proc. uprawnionych, co stanowi rekord frekwencji  w wyborach do Parlamentu Europejskiego na Węgrzech.

Choć Fidesz dominuje w węgierskiej polityce od 2010 roku, wielu jest głęboko niezadowolonych ze sposobu, w jaki rządzi krajem. Głęboki kryzys gospodarczy i niedawna seria skandali z udziałem polityków Fideszu wstrząsnęły partią, która jako główny punkt swojego programu głosi obronę wartości rodzinnych i chrześcijańskich.

Czytaj więcej

Péter Magyar: Warszawa w Budapeszcie? Chcemy robić to po swojemu

Czynniki te doprowadziły do ​​wyłonienia się jednego z najgroźniejszych pretendentów, z jakimi Orbán kiedykolwiek się mierzył, Pétera Magyara, który w lutym zerwał z partią Orbána i w ciągu kilku miesięcy stworzył najsilniejszą partię opozycyjną na Węgrzech.

Dzień przed wyborami w stolicy Węgier Budapeszcie dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice, aby poprzeć przeciwnika premiera Orbána. Marsz był zaledwie ostatnim z kilku dużych wieców zorganizowanych przez Magyara.

Według pierwszych wyników Fidesz z poparciem niespełna 44 proc. wyborców  miałby w Parlamencie Europejskim jedynie 11 przedstawicieli, co oznaczałoby poważny spadek w porównaniu do poprzedniej kadencji, gdy dysponował 14 mandatami. I spadek poparcia — od poprzednich wyborów w 2019 roku o prawie 9 pkt. proc. 

Znajdująca się na drugim miejscu partia Tisza, której liderem jest zagorzały krytyk rządu Orbána  Peter Magyar,  mogłaby wysłać do Brukseli 7 polityków — zyskała poparcie 31,7 proc. wyborców, co jest sensacją zważywszy na fakt, że zaledwie od kilku miesięcy jest aktywna na węgierskiej scenie politycznej.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
23 najbardziej szalonych europosłów. Na liście dwa nazwiska z Polski
Polityka
Białoruś i Rosja zdradziły sojusznika. „Mając takich przyjaciół, nie potrzeba wrogów”
Polityka
Dwa sondaże z Izraela: Beniamin Netanjahu może je przyjąć z mieszanymi odczuciami
Polityka
Sondaż: Partia Konserwatywna przegrywa już nie tylko z Partią Pracy
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Donald Trump miał powiedzieć o Ukrainie: Nigdy nie będą stać przy nas
Polityka
Radykalne partie zdobywają niemiecką scenę polityczną. Czas skrajnej lewicy i prawicy