Prezes PiS na początku przesłuchania postanowił skorzystać z prawa do swobodnej wypowiedzi. — Ta komisja i to wszystko, co działo się przed jej powołaniem wynikała z sugestii, że doszło do jakiś ogromnych nadużyć przy udzielaniu wiz. Ta kampania była prowadzona w trakcie kampanii przedwyborczej i wywarła ogromny wpływ na jej przebieg. Była ona jednym wielkim kłamstwem. Ten proceder, który był zarzucony PiS nie miał miejsca. Miało miejsce jedno przestępstwo, o zakresie, które obejmował ułamek tych spraw i państwo zareagowało na to przestępstwo w sposób właściwy. Sprawcy zostali wykryci i aresztowani — mówił Kaczyński.
Zdaniem Kaczyńskiego zostały też wyciągnięte konsekwencje wobec osoby, która była funkcjonariuszem publicznym i była zamieszana w proceder wydawania wiz za łapówki. — Zostały także wyciągnięte wnioski polityczne. Tzn. osoba, której rola nie była na początku jasna, ale później była oczywistsza, została wycofana z rządu i z list Prawa i Sprawiedliwości — zaznaczył Kaczyński.
- Nie dochodziło do procederów korupcyjnych w większej skali. O ile mi wiadomo poza być może dwoma osobami. Wszystkie, które w tym uczestniczyły nie były funkcjonariuszami państwowymi — mówił Kaczyński.
Pytania odnośnie Poland Business Harbour
- Sprawa polegała na tym, że na Białorusi w okolicy Mińska została zorganizowana instytucja, która miała naśladować Dolinę Krzemową. Mieli tam pracować przede wszystkim informatycy - Jarosław Kaczyński odpowiadał dlaczego powstał program Poland Business Harbour.
- Sprawą zajmowała się przede wszystkim minister Emilewicz - dodał.
- To wszystko co w tej sprawie wiem - podkreślił.
- Zajmowałem się przede wszystkim sprawami obrony. Radykalną zmianą polskiej armii— wskazał Kaczyński.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego miała informować, że w związku z migracją obywateli Federacji Rosyjskiej do Polski mogą przenikać osoby z grup przestępczych oraz osoby, które mogą stanowić zagrożenie na tle wywiadowczym oraz terrorystycznym
- Nie dochodziły do mnie żadne informacje, ze strony ministra Kamińskiego, ani ze strony innych ministrów, które by wskazywały, że w związku z tą operacją dochodziło do jakichś wydarzeń o charakterze groźnym z punktu widzeniach bezpieczeństwa państwa - dodał Kaczyński.
Agencja Wywiadu sugerowała ABW nadzór kontrwywiadowczy nad programem. Duża cześć specjalistów korzystających z programu zrealizowała pobyt na terenie strefy Schengen wyjeżdżając na zachód Europy. Wydano około 100 tys. wiz osobom z Białorusi, ale tylko 15 proc. osób posiadających ją przybywało na terenie Polski. - Zrobiliśmy kłopot wielu krajom Europy i wielu krajom NATO - stwierdził Szczerba.
Czytaj więcej
Daniel Obajtek pozwał Onet za artykuł "Tajna drukarnia polityków PiS w garażu. Sprawę bada prokuratura", w którym portal ujawnił, że prokuratura za...
- Jeżeli chodzi o ten program, to odbyłem jedną rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim, który mnie poinformował o takim pomyśle w tym kontekście odnoszącym się do polskiej gospodarki. Ja zrozumiałem - być może błędnie - że Łukaszence udało się zgromadzić ludzi z innych krajów. Przypuszczałem, że to kraje wchodzące kiedyś w skład ZSRR i, że warto tych ludzi przenieść do Polski i stworzyć tutaj instytucję, która wzmocniłaby naszą pozycję — zauważył Kaczyński.
Pytania zadaje Marek Sowa
Marek Sowa zasugerował, że słowa Jarosława Kaczyńskiego wskazywały na to, że "ma wiedzę na temat wiz".
- Nie. Ja mówiłem, że nie było żadnego wielkiego procederu wydawania wiz za pieniądze. To, co pan sugeruje jest po prostu nadużyciem - stwierdził Kaczyński.
Czytaj więcej
Komisja ds. afery wizowej o godzinie 15 miała przesłuchać byłego prezesa PKN Orlen, Daniela Obajtka. Obajtek jednak na posiedzeniu komisji się nie...
- To ile trzeba przyjąć łapówki, żeby było wielkie nadużycie - milion, dwa? - zapytał Sowa.
- Nie chcę kontynuować tej dyskusji, bo to jest dyskusja na pana poziomie. Ja do tego poziomu nie zejdę - stwierdził Kaczyński.
- Tak tak. Słyszałem, że pan jest jakiś wyższy poziom intelektualny czy coś. Ostatnio jak pan chciał zrobić z Łukasza Kmity marszałka to pan powiedział, ze go nie przyjęli, bo jest ponad normę intelektualną radnych z PiS-u. Znamy te pana wtręty - powiedział Sowa
Kaczyński był pytany przez Michała Szczerbę o to, kiedy dowiedział się o aferze wizowej. - Ja zostałem poinformowany o tym jako wicepremier. Szef partii rządzącej to nie jest szeregowy poseł - dookreślił Kaczyński.
- Dlaczego nie zdymisjonował pan ministra Wawrzyka? - dopytuje Szczerba. Kaczyński miał posiąść wiedzę o nieprawidłowościach w kwietniu 2023 roku.
- Powiedział (Mariusz Kamiński red.), że trwają już działania do ustalenia wszystkich szczegółów tej sprawy. Oczywiście, podejmowanie decyzji o dymisjach byłoby językiem potocznym płoszeniem przestępców - dodał Kaczyński
Kaczyński nie znał Wawrzyka?
Piotr Wawrzyk był wiceministrem w MSZ. Jak doprecyzował w odpowiedzi na pytanie Marii Janyski, nie znał Piotra Wawrzyka „głębiej”. Tu Kaczyński doprecyzował, że chodzi o powiązania Wawrzyka.
Druga część posiedzenia komisji ds. afery wizowej z udziałem Jarosława Kaczyńskiego odbyła się w trybie niejawnym.