Gruzja. Protesty nie pomogły. Przewodniczący parlamentu podpisał "prawo o agentach"

Parlament Gruzji odrzucił weto prezydent Salome Zurabiszwili do ustawy o "zagranicznych agentach". Ustawę podpisał przewodniczący parlamentu, Shalva Papuaszwili. Opozycja zapowiada skargi do TK i ETPC.

Publikacja: 03.06.2024 15:05

Protesty w Gruzji trwają od ponad miesiąca

Protesty w Gruzji trwają od ponad miesiąca

Foto: PAP/EPA, DAVID MDZINARISHVILI

Przewodniczący parlamentu Gruzji podpisał w poniedziałek ustawę o „zagranicznych agentach”, która wywołała kryzys polityczny i spotkała się z ostrą krytyką ze strony zachodnich sojuszników. Shalva Papuaszwili mógł to zrobić po tym, jak w ubiegłym tygodniu parlament odrzucił weto prezydent Zurabiszwili i przyjął ustawę.

Spór wokół prawa  rodem z Rosji jest sprawdzianem tego, czy Gruzja, będąca od trzech dekad wśród bardziej prozachodnich państw byłego  Związku Radzieckiego, utrzyma zachodnią orientację, czy też zbliży się do Rosji.

Ustawodawstwo nakłada na organizacje otrzymujące ponad 20 proc. środków z zagranicy obowiązek rejestrowania się jako „agenci wpływów zagranicznych” oraz wprowadza kary za naruszenia i uciążliwe wymogi dotyczące ujawniania informacji.

Przeciwnicy ustawy od ponad miesiąca organizują jedne z największych protestów w Gruzji od czasu uzyskania niepodległości od Moskwy w 1991 r., kiedy Związek Radziecki się rozpadł. Policja zatrzymywała demonstrantów, a sądy skazywały ich na grzywny w wysokości 25proc. miesięcznego wynagrodzenia. W niedzielę odbyła się zbiórka na ich rzecz.

Parlament przyjął prawo, które może zablokować Gruzji drogę do UE

Ustawę skrytykowały Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Wielka Brytania. Unia Europejska zapowiedziała wręcz zmrożenie procesu akcesyjnego Gruzji, jeśli prawo o agentach zostanie wprowadzone w życie. Gruzińskie grupy opozycyjne nazywają je „prawem rosyjskim”, twierdząc, że wzoruje się na rosyjskim ustawodawstwie stosowanym przeciwko przeciwnikom prezydenta Władimira Putina.

Grupa gruzińskich organizacji pozarządowych oświadczyła, że ​​zaskarży ustawodawstwo do Trybunału Konstytucyjnego i przygotowuje skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Rosja jest niepopularna wśród wielu Gruzinów ze względu na swoje wsparcie dla separatystycznych regionów Abchazji i Osetii Południowej, a opinia publiczna zasadniczo opowiada się za członkostwem w UE i NATO. W 2008 roku Rosja pokonała Gruzję w wojnie pięciodniowej.

Waszyngton zagroził sankcjami gruzińskim urzędnikom, którzy głosowali za ustawą. Rząd gruziński oskarżył kraje zachodnie o szantaż i stwierdził, że wprowadzenie prawa jest konieczne, aby powstrzymać je od wciągania Gruzji w kolejną wojnę z Rosją.

Przewodniczący parlamentu Gruzji podpisał w poniedziałek ustawę o „zagranicznych agentach”, która wywołała kryzys polityczny i spotkała się z ostrą krytyką ze strony zachodnich sojuszników. Shalva Papuaszwili mógł to zrobić po tym, jak w ubiegłym tygodniu parlament odrzucił weto prezydent Zurabiszwili i przyjął ustawę.

Spór wokół prawa  rodem z Rosji jest sprawdzianem tego, czy Gruzja, będąca od trzech dekad wśród bardziej prozachodnich państw byłego  Związku Radzieckiego, utrzyma zachodnią orientację, czy też zbliży się do Rosji.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
23 najbardziej szalonych europosłów. Na liście dwa nazwiska z Polski
Polityka
Białoruś i Rosja zdradziły sojusznika. „Mając takich przyjaciół, nie potrzeba wrogów”
Polityka
Dwa sondaże z Izraela: Beniamin Netanjahu może je przyjąć z mieszanymi odczuciami
Polityka
Sondaż: Partia Konserwatywna przegrywa już nie tylko z Partią Pracy
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Donald Trump miał powiedzieć o Ukrainie: Nigdy nie będą stać przy nas
Polityka
Radykalne partie zdobywają niemiecką scenę polityczną. Czas skrajnej lewicy i prawicy