Gen. Haliwa oświadczył, że ponosi odpowiedzialność za to, że Izrael został zaskoczony atakiem Hamasu z 7 października.
Hamas zaskoczył Izrael atakiem z 7 października
Izrael został zaskoczony atakiem bojowników organizacji palestyńskiej, która rządzi w Strefie Gazy od 2007 roku. W ataku Hamasu na Izrael zginęło ok. 1 200 osób, a 253 zostały uprowadzone do Strefy Gazy w charakterze zakładników.
Czytaj więcej
Irańska gospodarka jest mniejsza od izraelskiej oraz od lat pogrążona w kryzysie. Rządy ajatollahów były straconymi gospodarczo dekadami.
Nie jest jasne kiedy gen. Haliwa odszedł ze stanowiska, ponieważ izraelska armia musi wcześniej znaleźć jego następcę, gdyż - w czasie, gdy Izrael prowadzi wojnę z Hamasem — stanowisko to nie może pozostać nieobsadzone.
Gen. Haliwa jest obecnie zaangażowany w wewnętrzne postępowanie armii dotyczące tego, że izraelska armia nie była przygotowana na odparcie ataku Hamasu 7 października.
Tylu obywateli Izraela zginęło w ataku Hamasu z 7 października
Wyniki postępowań mają być przedstawione szefowi Sztabu Generalnego izraelskiej armii, gen. Herciemu Halewiemu, na początku czerwca.
Izraelska armia pod lupą USA. Będą sankcje wobec izraelskiego batalionu?
Informacja o dymisji gen. Haliwy pojawiła się po tym, gdy serwis Axios podał, że USA rozważają objęcie sankcjami jednego z batalionów izraelskiej armii, który jest oskarżony o łamanie praw człowieka na Zachodnim Brzegu.
Premier Izraela, Beniamin Netanjahu zapowiedział, że będzie chronił wszelkie jednostki izraelskich sił zbrojnych zagrożone sankcjami.
Strona izraelska podkreśla, że armia Izraela postępuje zgodnie z przepisami prawa międzynarodowego.
Od 7 października izraelska armia prowadzi akcję odwetową przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy. W działaniach odwetowych zginęło jak dotąd ponad 34 tys. palestyńskich cywilów.