Łukasz Pawłowski o wyborach samorządowych: We Wrocławiu wybiorą wyborcy PiS

Dla "Rzeczpospolitej" w rozmowie z Michałem Kolanką pojedynki w poszczególnych miastach w wyborach samorządowych analizuje Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej: - Najbardziej zaskoczyło mnie to, że te wyniki do sejmików nie wiele różnią się od tych do Sejmu - komentuje w programie "Rzecz o Polityce" ekspert.

Publikacja: 19.04.2024 10:50

- Minęło pół roku od wyborów październikowych, a partię w skali kraju dostały podobne poparcie. Okazuje się, że ten podział, przy nawet niższej frekwencji, na Polskę PiS i antyPiS jest bardzo podobny - komentuje Pawłowski.

Wybory samorządowe 2024: W Krakowie blisko remisu z delikatną przewagą na rzecz Miszalskiego 

Jak informuje Pawłowski, w przypadku wyborów w Krakowie, startujący rywale uzyskują remis z przewagą na rzecz kandydata Aleksandra Miszalskiego (52 proc. wobec 48 proc. dla Łukasza Gibały). Pawłowski zauważa, że 60 tys. głosów oddanych w I turze na kandydata PiS mogłoby przeważyć na rzecz jednego z kandydatów. Na Aleksandra Miszalskiego w I turze oddano ok. 110 tys. głosów, a na Łukasza Gibałę prawie 80 tys. głosów. We wszystkich sondażach minimalnie ma wygrywać Miszalski.

Wybory samorządowe: We Wrocławiu o tym, kto zostanie prezydentem zadecydują wyborcy PiS

Natomiast we Wrocławiu przewaga Jacka Sutryka w I turze nad Izabelą Bodnar wyniosła zaledwie 10 tys. głosów. Jest to więc niewiele. Podobnie jak w Krakowie, jak zauważa Pawłowski, o tym, kto zostanie prezydentem Wrocławia, zadecydują wyborcy PiS-u, którzy oddali na kandydata tej partii 45 tys. głosów.

Jednak, jak zauważa rozmówca Michała Kolanki, ze względu na wysokie poparcie KO we Wrocławiu, to Jacek Sutryk powinien zostać prezydentem miasta, ponieważ w wyborach do Sejmu KO uzyskała tu 40 proc. głosów.

- Mamy falę zmian w polskich samorządach. Miasta w których obecny prezydent miasta zajął drugie miejsce w Polsce jest 12 — zauważa przy tym Pawłowski.

W Toruniu i Włocławku może dojść do zmiany prezydenta

W przypadku Torunia jest duża szansa, że do takiej zmiany dojdzie. W Toruniu rywalizują Paweł Gulewski z KO i Michał Zaleski, obecny prezydent miasta.

Podobnie może też być w niedalekim Włocławku, gdzie urzędujący prezydent Marek Wojtkowski zajął drugie miejsce, natomiast pierwsze miejsce zajął Krzysztof Kukucki z Lewicy. Jest więc szansa, że dojdzie do zmiany. - My szacowaliśmy, że tych nowych prezydentów może być 40. W ostatecznym rezultacie, natomiast może okazać się, że będzie ich więcej — komentuje Pawłowski.

Oprócz tego do ciekawych pojedynków dojdzie w Częstochowie, Rzeszowie, Kielcach i Radomiu.

- Minęło pół roku od wyborów październikowych, a partię w skali kraju dostały podobne poparcie. Okazuje się, że ten podział, przy nawet niższej frekwencji, na Polskę PiS i antyPiS jest bardzo podobny - komentuje Pawłowski.

Wybory samorządowe 2024: W Krakowie blisko remisu z delikatną przewagą na rzecz Miszalskiego 

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Awantura o LGBT. Wiceminister wyszedł ze studia, poseł kazał mu się pospieszyć
Polityka
Jarosław Kaczyński o klimacie: Temperatura była o 13 stopni wyższa i przyroda kwitła
Polityka
„Europa ludzkich spraw”. Lewica prezentuje swój program do PE
Polityka
Sondaż: Donald Tusk chce fortyfikować granicę wschodnią. Co sądzą o tym Polacy?
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne