Rosyjski opozycjonista zaatakowany w Wilnie: Chcieli zrobić ze mnie schabowego

Bliski współpracownik zabitego w łagrze Aleksieja Nawalnego został zaatakowany młotkiem tuż przy domu, w którym mieszka na Litwie. Lokalne służby poszukują sprawcy.

Publikacja: 13.03.2024 18:00

Samochód zaatakowanego na Litwie Leonida Wołkowa

Samochód zaatakowanego na Litwie Leonida Wołkowa

Foto: AFP

- Chcieli zrobić ze mnie kotlet schabowy, zaatakowano mnie młotkiem do mięsa na podwórku przy domu, piętnaście razy dostałem w nogę. Ale noga jakoś ocalała. Boli gdy chodzę, ale mówią, że nie jest złamana. Złamana jest natomiast ręka – komentował wtorkowy atak Leonid Wołkow, niegdyś bliski współpracownik Aleksieja Nawalnego i jeden z kluczowych działaczy opozycyjnej Fundacji na rzecz walki z korupcją (FBK), która swoją działalność przeniosła za granicę. - Będziemy pracować, nie będziemy się poddawać – deklarował.

Prezydent Litwy do Putina: Nikt się tutaj ciebie nie boi

We wtorek wieczorem nieznany sprawca zaatakował Wołkowa, gdy parkował samochód pod domem, który wynajmuje w jednej z dzielnic litewskiej stolicy. Napastnik wybił szybę samochodu, użył gazu łzawiącego i zaczął bić opozycjonistę. Podczas konferencji litewskiej policji w środę ogłoszono, że do poszukiwania sprawcy skierowano najlepsze jednostki policji kryminalnej na Litwie. Oficjalnie litewskie służby nie podają możliwych przyczyn ataku, ale miejscowi politycy nie mają wątpliwości, że Kreml próbuje zastraszyć swoich najaktywniejszych przeciwników. Zwłaszcza w obliczu zbliżających się „wyborów” prezydenckich w Rosji, które odbędą się już w najbliższą niedzielę.

Czytaj więcej

Ostatnia szansa rosyjskiej opozycji

- Nie ma wątpliwości, że takie rzeczy są planowane wcześniej. Oczywiste jest to, że takie rzeczy planują i nie powinniśmy się dziwić. Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że służby ocenią tę sytuację, przeprowadzą śledztwo i liczę na to, że znajdą sprawców. Putinowi mogę powiedzieć tylko jedno: nikt się tutaj ciebie nie boi – komentował prezydent Litwy Gitanas Nauseda, cytowany przez lokalne media.

„Wszystkich nas zabiją”

Kilka godzin przez atakiem Wołkow udzielił wywiadu opozycyjnemu rosyjskiemu portalowi Meduza, w którym mówił o groźbach, które otrzymują współpracownicy zamordowanego w łagrze Nawalnego. - Największe ryzyko polega na tym, że wszystkich nas zabiją. Cóż, to bardzo oczywista sprawa – mówił opozycjonista.

Czytaj więcej

Ołena Zełenska i Julia Nawalna nie usiądą obok siebie. "Kreml zasiał nienawiść"

W 2013 roku Wołkow stał na czele sztabu wyborczego Nawalnego, gdy ten startował na mera Moskwy. Obecnie wraz z żoną Nawalnego Julią apeluje do Rosjan, by przychodzili w samo południe 17 marca (w dniu wyborów) do lokali wyborczych i w ten sposób zademonstrowali swój sprzeciw reżimowi Putina. Planowana akcja opozycji demokratycznej musiała wystraszyć Kreml, ponieważ w rosyjskiej części internetu rozpowszechniane są fałszywe ogłoszenia, że organizatorzy przenoszą swoją akcję na wieczór.

Kilka godzin przez atakiem Wołkow udzielił wywiadu opozycyjnemu rosyjskiemu portalowi Meduza, w którym mówił o groźbach, które otrzymują współpracownicy zamordowanego w łagrze Nawalnego

Młotkiem już atakowano rosyjskich opozycjonistów w UE

Do podobnego ataku doszło w 2020 roku w Szwecji, gdy młotkiem został zaatakowany czeczeński opozycyjny bloger Tumso Abdurachmanow (uciekł z Rosji w 2015 roku). Wówczas sprawca przedostał się do jego mieszkania, gdy opozycjonista spał, ale blogerowi  udało się obronić. Sprawca został chwytany (z doniesień mediów wynikało, że jest obywatelem Rosji) i skazany w kwietniu 2021 roku przez szwedzki sąd na 12 lat więzienia.

- Chcieli zrobić ze mnie kotlet schabowy, zaatakowano mnie młotkiem do mięsa na podwórku przy domu, piętnaście razy dostałem w nogę. Ale noga jakoś ocalała. Boli gdy chodzę, ale mówią, że nie jest złamana. Złamana jest natomiast ręka – komentował wtorkowy atak Leonid Wołkow, niegdyś bliski współpracownik Aleksieja Nawalnego i jeden z kluczowych działaczy opozycyjnej Fundacji na rzecz walki z korupcją (FBK), która swoją działalność przeniosła za granicę. - Będziemy pracować, nie będziemy się poddawać – deklarował.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Historyczne porozumienie. Armenia i Azerbejdżan ustaliły pierwszy odcinek granicy
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
W Korei Północnej puszczają piosenkę o Kim Dzong Unie, "przyjaznym ojcu"
Polityka
Wybory w Indiach. Modi u progu trzeciej kadencji
Polityka
Przywódcy Belgii i Czech ostrzegają UE przed rosyjską dezinformacją
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Zakaz używania TikToka razem z pomocą Ukrainie i Izraelowi. Kongres USA uchwala przepisy