- Zajmuję się rolnictwem: produkujemy zboże, pszenicę, kukurydzę, mleko, mięso wołowe. Zasadniczo zajmujemy się szeroko rozumianym rolnictwem — mówił Wójcik proszony o to, aby się przedstawił.
Na pytanie czy jego głównym źródłem dochodu nie jest hodowla zwierząt futerkowych, Wójcik odparł, że „jego rodzina też się tym zajmuje”.
- Ale uprawiamy też kukurydzę, buraki cukrowe, hodujemy bydło mleczne, mięsne. Każdy problem, który dotyka rolnictwo polskie, dotyka mojej rodziny w sposób bezpośredni — dodał.
Protest rolników. O co walczą polscy rolnicy? Szczepan Wójcik, jeden z liderów protestów wyjaśnia
Wójcika pytano następnie o co walczą rolnicy w Polsce.
- Walczymy o to, żebyśmy mogli normalnie produkować, normalnie konkurować na zdrowych zasadach: czy to z krajami, z których sprowadzamy żywność, czy z Zielonym Ładem — odparł.
- Trzy postulaty do spełnienia: po pierwsze ograniczenie Zielonego Ładu; drugi punkt to uszczelnienie granic przed niekontrolowanym napływem żywności spoza UE, trzeci postulat — to ochrona hodowli zwierzęcej — wyliczał.
Dlaczego polscy rolnicy protestują przeciwko Zielonemu Ładowi?
Następnie Wójcika pytano o Zielony Ład i postulaty rolników wobec niego.
Czytaj więcej
- Odblokowane środki z tzw. Funduszu Odbudowy (w Polsce chodzi o środki z KPO) będą także służyły polskim rolnikom - mówił w czasie konferencji pra...
- To ładnie nazwane ideologiczne podejście do kwestii rolnictwa w UE. To atak na bezpieczeństwo żywnościowe rolników w UE. Pod tym hasłem kryje się przymusowe ugorowanie 4 proc., potem więcej, gruntów rolnych, to jest zmniejszenie używania środków ochrony roślin, czy też nawożenia — wyjaśnił.
- Ładnie nazwany Zielony Ład... Z jednej strony mówimy o ograniczaniu rolnictwa, z drugiej strony na rynek europejski napływa cała masa produktów rolnych spoza jej granic — dodał.
A czego rolnicy oczekują od polskiego rządu?
- Co do polskiego rządu: żądamy wsparcia w negocjacjach z PE. Bruksela ustanawia prawa, z którymi rolnicy muszą się zmagać. Chcemy żeby zapisy, które uderzają w bezpieczeństwo żywnościowe Europejczyków zostało wycofane. Nie może być zgody na to, że niszczymy bezpieczeństwo żywnościowe — wyjaśnił.
Szczepan Wójcik: Protestowałem również wtedy, kiedy rządził PiS
Wójcika pytano czy organizował protesty wtedy, kiedy rządził PiS.
- Protestowałem gdy rządziło PiS. Byłem jednym z głównych organizatorów protestów przeciwko „Piątce dla zwierząt”. Wtedy zjednoczyliśmy wieś przeciwko szkodliwym zapisom — przypomniał.
Czytaj więcej
W protestach grup zawodowych zawsze chodzi o indywidualne interesy. Rolnicy blokujący polskie drogi i demonstrujący dziś na ulicach Warszawy równie...
- Krytykowaliśmy komisarza Janusza Wojciechowskiego (z PiS — red.) i komisarza Fransa Timmermansa z Holandii, bo Zielony Ład jest głównie dziełem tych panów — mówił też.
Wójcik zapewnił, że protest rolników nie ma charakteru politycznego.
Dziś występuje w imieniu polskiego rolnictwa
- Nie protestujemy przeciwko rządowi, błędy były popełniane przez wiele lat, natomiast teraz rządzi ten rząd, który rządzi i to na nim ciąży odpowiedzialność, by stanąć w obronie polskich rolników — wyjaśnił. - Na naszym proteście w sposób oficjalny nie zabierał głosu żaden przedstawicieli polityki. To protest oddolny, pod biało-czerwoną flagą, żadna partia polityczna na protestach rolników nie będzie się budował - mówił też.
Wójcik zadeklarował jednocześnie, że „zna członków Konfederacji”. Czy oni są mile widziani na protestach? - Każdy poseł, który wspiera marsze rolników, będzie mile widziany. Rolnictwo polskie nie powinno mieć barw politycznych - odparł.
Czy sam przedsiębiorca ma ambicje polityczne?
- Nie mam takich planów, miałem wiele propozycji, aby startować. Nie skorzystałem. Dziś występuje w imieniu polskiego rolnictwa - zapewnił.
Wójcik zapewniał też, że ani on, ani nikt z jego rodziny nie handlował i nie sprowadzał zboża z Ukrainy.