W głosowaniu ok. godziny 15:30 Sejm odrzucił wniosek o wyrażenie wotum nieufności ministrowi sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi. Za było 191 posłów, 234 przeciw, nikt się nie wstrzymał.
Za wnioskiem zagłosowało 172 obecnych na sali posłów PiS, 17 posłów Konfederacji i dwóch posłów Kukiz'15. Przeciw byli wszyscy obecni na sali posłowie KO, Polski 2050, PSL i Lewicy.
Wcześniej w Sejmie odbyła się debata nad wnioskiem.
Czytaj więcej
Panie ministrze — najniższe ukłony, to pana wielka praca - mówił po sejmowej debacie na temat zgłoszonego przez PiS wniosku o wotum nieufności dla...
- Jego pracę można określić jako kronikę kryminalną. Każdy dzień jego działalności wskazuje na naruszenie prawa przez niego — mówił przedstawiający wniosek Sebastian Kaleta (PiS, suwerenna Polska).
Sebastian Kaleta krytykuje Adama Bodnara: Porządek prawny w Polsce przestał obowiązywać
- Pan Adam Bodnar sprzeniewierzył się ślubowaniu, które złożył. Porządek prawny w Polsce przestał obowiązywać. Dziś obowiązuje przede wszystkim wola polityczna — kontynuował Kaleta.
- Pan Adam Bodnar wymyślił doktrynę nieistnienia. Jeśli ustawa czy konstytucja się Bodnarowi, Tuskowi nie podobają. To zamykają oczy, udają, że nie istnieje — mówił poseł.
Kaleta zarzucił Bodnarowi, że ten uznał, iż „nie istnieją sędziowie, prokuratorzy, asesorzy”. - Miliony spraw rozstrzygniętych w poprzednich latach stoją pod znakiem zapytania. Istny chaos i anarchia. Dlaczego? Bo w demokratyczny sposób zmieniliśmy sposób wybierania sędziów do KRS — przekonywał Kaleta.
Czytaj więcej
Wszyscy kandydaci startujący w konkursie na nowego prokuratora krajowego uważają, że konieczne jest rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i...
Zdaniem Kaleta Bodnar działa „w interesie kasty”.
- Pan Bodnar krytykował możliwość powołania przez ministra sprawiedliwości prezesów sądu. On wstaje i myśli sobie każdego dnia, którego prezesa odwołać i robi to niezgodnie z przepisami. Bo co panu Bodnarowi przepisy? - ironizował Kaleta.
Marcin Warchoł zarzuca Adamowi Bodnarowi dokonywanie zamachu stanu
Wniosek uzasadniał też Marcin Warchoł (PiS, Suwerenna Polska).
Warchoł zarzucił m.in. Bodnarowi „ochronę kolesi”. - Po to był zamach na prokuraturę, by sprawa wiatrakowa nie doczekała się wyjaśnienia, by zamach na pałac prezydencki nie został wyjaśniony. Po to wreszcie, by zamach na media został schowany pod dywan. I to się niestety dzieje. Widzimy dzień symboliczny — został wycofany wniosek o uchylenia immunitetu Tomasza Grodzkiego. To jest dzień hańby dla wymiaru sprawiedliwości — ocenił.
- Usuwanie legalnego prokuratora krajowego to zamach stanu, to zbrodnia — mówił też Warchoł w kontekście decyzji o usunięciu ze stanowiska prokuratora Dariusza Barskiego. Warchoł zakwestionował opinie prawne uzasadniające, że Barski mógł zostać usunięty ze stanowiska.
Kamila Gasiuk-Pihowicz: Dariusz Barski nigdy nie mógł być powołany na urząd prokuratora krajowego
Z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz, przedstawiając stanowisko komisji sprawiedliwości w sprawie wniosku mówiła, że Adam Bodnar chce odpolitycznić prokuraturę.
W kontekście odwołania Barskiego ze stanowiska Gasiuk-Pihowicz mówiła, że Barski nigdy nie mógł być powołany na urząd prokuratora krajowego, gdyż przywrócono go do służby na podstawie przepisów, które miały charakter epizodyczny i w momencie ich zastosowania przez Ziobrę wobec Barskiego nie obowiązywały.
- Zbigniew Ziobro popełnił szkolny błąd, minister Bodnar go naprawił - stwierdziła.
O „doktrynie nieistnienia” Gasiuk-Pihowicz mówiła, że — jak mówił Bogdan Zdrojewski — taka doktryna „obowiązywała w czasie rządów poprzednika ministra, Zbigniewa Ziobry”. - Obecny minister nie tylko dostrzega wydane wyroki polskich i międzynarodowych sądów, ale również podejmuje działania, które mają na celu ich niezwłoczne wykonanie — dodała cytując Zdrojewskiego.
Z kolei Zbigniew Konwiński, szef klubu KO w Sejmie mówił, że „prokuratura za rządów PiS” miała „zabetonowane oko skierowane w stronę władzy". - To się skończyło — zapewniał.
- Klub KO stoi murem za sprawiedliwością i ładem, które przywraca minister Bodnar. Powodzenia panie mistrze — mówił.
- Zasłynęliście fantastycznymi wynikami w działalności prokuratury pod kierownictwem poprzedniego prokuratora generalnego, Zbigniewa Ziobry. Pierwszy przykład: sprawca śmiertelnego wypadku w 2021 roku, potrącenia na przejściu dla pieszych 60-letniej kobiety, były wiceszef służby więziennej a potem szef służby więziennej, zaufany ministra Ziobry. Prokuratura tak prowadziła sprawę, że po czterech latach nie była w stanie doprowadzić sprawcy przed oblicze wymiaru sprawiedliwości — stwierdził z kolei poseł PSL, Krzysztof Paszyk.
- Eksplozja granatnika w Komendzie Głównej Policji, prokuratura nie widziała powodu, żeby to zbadać. (...) Afera zbożowa — mija za chwilę dwa lata od jej pojawienia się, nic nie zrobili — wyliczał Paszyk.
- Prawo i Sprawiedliwość - ta nazwa to jest największa kpina w historii polskiej polityki. Ośmieszyliście te słowa jak nikt. Wszystko co robiło PiS było zaprzeczeniem prawa i sprawiedliwości — mówiła Anna-Maria Żukowska z Nowej Lewicy.
- Wiele rzeczy zostało zrobionych tak, że pan minister Bodnar ma świętą cierpliwość, by się tym zajmować - dodała.
Adam Bodnar: Naprawa wymiaru sprawiedliwości była jednym z głównych postulatów koalicji demokratycznej
Na koniec debaty głos zabrał sam Bodnar.
- Naprawa wymiaru sprawiedliwości była jednym z głównych postulatów koalicji demokratycznej 15 października. Wolny obywatel nie może się bać, że państwo wkroczy do jego domu, będzie sprawdzać rzeczy w jego telefonie, wtrącać się w trudne sprawy moralne - mówił.
- Polskie państwo atakowało swoich własnych sędziów za pieniądze publiczne — mówił o rządach PiS Bodnar w kontekście kampanii billboardowej realizowanej za pieniądze PFN.
- Moim głównym naczelnym celem jest doprowadzenie do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Już za chwilę będziemy nad projektem ustawy debatowali — zapowiedział.