Podczas wystąpienia otwierającego debatę szef MSZ Holandii Bert Koenders podkreślił, że UE to także wspólne wartości, nie tylko wspólny rynek. Mówił o odpowiedzialności w poszanowaniu demokracji, praworządności i praw podstawowych. „Ani praworządność, ani inne wartości nie mogą być zagwarantowane raz na zawsze" – powiedział.

„Zarówno niezawisłość sądów, jak i wolność i pluralistyczny charakter mediów stanowią kluczowe zasady zapewnienia praworządności w społeczeństwach. Wolność mediów i pluralizm stanowią podstawę demokracji" - ocenił. 

"To nie prezydencja powinna w tej chwili dokonywać osądu. Na pewno nie na tym etapie. Rada UE nie debatowała na ten temat” - zaznaczył szef MSZ, mówiąc o sytuacji w Polsce. 

Mówił też o historii Polski, m.in. o walce polskich żołnierzy w Holandii. Zaznaczył, że w 2016 Polska "jest siłą gospodarczą, która pokazała swój sukces, ma silne instytucje, jest krajem demokratycznym”.

"Dziękuję bardzo, że mogę dzisiaj w Parlamencie Europejskim opowiedzieć o Polsce, dziękuję za to zaproszenie, za umożliwienie - mam nadzieję - rzeczowej, dobrej, merytoryczne debaty. Dla mnie to jest bardzo ważne, abyśmy mogli rozwiać państwa wątpliwości, jeżeli takie są, co do zmian, jakie wprowadzamy w Polsce" - powiedziała Beata Szydło.

Jak dodała, rząd wprowadza zmiany w Polsce, dlatego że w wyniku demokratycznych wyborów Polacy zdecydowali, "że chcą, żeby właśnie takie zmiany, które zostały zaproponowane przez obóz rządzący, przez PiS, zostały wdrożone". "To jest decyzja polskich obywateli" - podkreśliła Szydło. 

Premier mówiła, że dla polskich obywateli wolność, równość, sprawiedliwość i suwerenność, to "wartości niezbywalne". "To są wartości, o które Polacy walczyli przez długie lata i które cenimy sobie ponad wszystko. Wolność, równość sprawiedliwość i suwerenność, to są te wartości, na podstawie których wytyczamy rozwój naszego państwa" - przekonywała.

"Wydaje mi się, że głosy, które bardzo często w Polsce my odbieramy z bólem, głosy niesprawiedliwe, głosy, które oceniają Polskę, polskie państwo, ale również polski rząd w sposób nieuprawniony są tylko i wyłącznie wynikiem niedoinformowania czy też wygłaszane są przez tych, którzy po prostu mają złą wolę. Ale wierzę też głęboko, że oni są w mniejszości" - powiedziała Szydło. 

Podkreśliła, że my, Europejczycy powinniśmy budować naszą wspólnotę w zaufaniu, szanowaniu różności i w jedności, jaką jest UE.

"Podjęliśmy to wyzwanie, bo drogie są nam wartości bezpieczeństwa i jedności. Wiemy doskonale, że tylko zjednoczona Europa, silna siłą swoich państw jest w stanie przeciwstawić się tym wyzwaniom, które również dzisiaj stoją przed nami, o których musimy wszyscy razem z otwartą przyłbicą rozmawiać" - dodała.

Biorąc pod uwagę kluczową pozycję Trybunału Konstytucyjnego w polskim systemie prawnym, widzimy ryzyko zwiększonego zagrożenia dla praworządności - mówił wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Timmermans zapewniał, że KE chce prowadzić z Polską konstruktywny i oparty na faktach dialog, by zapobiec niebezpieczeństwu systemowego łamania praworządności. Jak tłumaczył, główny powód rozpoczęcia tej oceny przez KE w ramach procedury ochrony państwa prawa to wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego i mianowania niektórych jego sędziów. 

"W zasadzie powinna to być sprawa, której decyzje podlegają (ocenie) samego Trybunału Konstytucyjnego, ale sytuacja w tej chwili jest taka, że inne instytucje państwa polskiego nie przełożyły na praktykę wyroków TK w tej sprawie" - tłumaczył wiceszef KE. 

Jak podkreślił, było to powodem braku pewności Komisji co do funkcjonowania TK w Polsce. Dodał, że Sejm dokonał zmian w ustawie o TK, które czynią jego orzecznictwo znacznie bardziej skomplikowanym. 

"Biorąc pod uwagę kluczową pozycję Trybunału w polskim systemie prawnym, widzimy tutaj ryzyko zwiększonego zagrożenia dla praworządności" - skonkludował.