W niedzielę na drodze krajowej nr 12 prowadzącej do przejścia granicznego w Dorohusku, w pobliżu miejsca, w którym protestowali rolnicy, z trzech ukraińskich ciężarówek przewożących zboże wysypano na jezdnię część ładunku.
Policja podała, że zboże wysypali protestujący, którzy nie przepuścili transportu. Nie doszło do rękoczynów i innych niebezpiecznych sytuacji, a trzy ukraińskie ciężarówki zawróciły na Ukrainę.
Czytaj więcej
Mer Lwowa Andrij Sadowy nazwał polskich rolników prowadzących protest na granicy z Ukrainą "prorosyjskimi prowokatorami".
Andrij Sadowy atakuje polskich rolników. "Prorosyjscy prowokatorzy"
Wydarzenie to w mediach społecznościowych skomentował mer Lwowa Andrij Sadowy, który napisał w serwisie X (dawniej Twitter), że zboże wysypali "prorosyjscy prowokatorzy". "Takie działania (polskich rolników - red.) to podłość i hańba" - ocenił.
Ukraiński polityk tłumaczył się potem ze swych słów w rozmowie z Polsat News. - Musicie zrozumieć moje emocje, 30 tysięcy mieszkańców Lwowa jest teraz na froncie - powiedział dodając, że w mieście codziennie odbywają się pogrzeby.
- My do zboża mamy szczególny stosunek. Pamiętamy czasy wielkiego głodu (z lat 1932-1933 - red.). Dlatego wysypanie zboża to rzecz straszna - mówił Sadowy. Oświadczył, że za pieniądze ze zboża "Ukraina kupuje broń". - Putin jest szczęśliwy, gdy coś takiego się dzieje - powiedział, odnosząc się do wysypania części zboża przewożonego przez trzy ciężarówki.
Czytaj więcej
- Polityczna awantura, którą wszczyna dziś PiS ma tylko dzielić naród. Każdy, kto dzisiaj dzieli naród, nie jest patriotą - mówił na konferencji pr...
Mer Lwowa przeprasza
Mer Lwowa skomentował też swoje słowa, że polscy rolnicy to prorosyjscy prowokatorzy. - Jeżeli kogoś obraziłem, to przepraszam - powiedział Sadowy. - Ale jestem przekonany, że rosyjskie specsłużby robią swoją robotę - dodał, cytowany przez portal Polsat News. Według niego, wspólnym wrogiem Polski i Ukrainy jest prezydent Rosji Władimir Putin.
Polscy rolnicy protestują przeciw postanowieniom unijnego "Zielonego ładu" oraz przeciw napływowi żywności z Ukrainy. W piątek protest odbył się w 250 miejscach w kraju.
Wysypanie zboża. Ambasada Ukrainy: Takie metody nie powinny być tolerowane
W poniedziałek w mediach społecznościowych ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz oświadczył, że strona ukraińska zaapelowała do polskiej policji o wszczęcie postępowania w sprawie wysypania zboża - czynu, który dyplomata określił mianem "haniebnego przestępstwa".
Czytaj więcej
Michał Kołodziejczak jest dziś pierwszym wrogiem dla Ukraińców w rozmowach między Polską a Ukrainą - mówił w rozmowie z z RMF FM Michał Kołodziejcz...
"Takie metody protestowania nie powinny być tolerowane w cywilizowanym kraju europejskim, nie mówiąc już o moralnej stronie tej prowokacji" - napisał Wasyl Zwarycz. "Domagamy się wykrycia sprawców i postawienia ich przed wymiarem sprawiedliwości" - dodał.
Według ambasadora Ukrainy w RP, „polskie władze powinny na płaszczyźnie prawnej zdecydowanie zareagować na to haniebne i obraźliwe dla Ukraińców i większości Polaków przestępstwo i nie pozwalać na podobne barbarzyńskie działania w przyszłości”.