70 mln zł na wybory, których nie było. Michał Dworczyk: Na tarczę wydano 200 mld zł

Jest prawdą, że prawem jest to, co zapisane w ustawie. Prawdą jest to, że w sytuacji, gdy jest pandemia, podejmowane są działania ekstraordynaryjne - mówił w rozmowie z RMF FM były szef KPRM, poseł PiS, Michał Dworczyk.

Publikacja: 06.02.2024 09:12

Michał Dworczyk

Michał Dworczyk

Foto: PAP/Paweł Supernak

Dworczyk był pytany o wydanie ok. 70 mln zł na organizację tzw. wyborów kopertowych, czyli wyborów prezydenckich w formule wyłącznie korespondencyjnej, które ostatecznie się nie odbyły. Kiedy PiS przygotowywał wybory i ponosił związane z tym koszty, nie obowiązywały żadne przepisy, które umożliwiałyby takie działanie (ustawa, po przyjęciu przez Sejm, była procedowana przez Senat).

Michał Dworczyk: Trzeba zapytać dlaczego wybory się nie odbyły

- To prawda. Na tarczę dla przedsiębiorców wydano 200 mld zł, a na inne przeciwdziałania związane z COVID-19 wydano kolejne miliardy — odpowiedział Dworczyk pytany o koszty poniesione w związku z wyborami, które się nie odbyły. 

Czytaj więcej

Michał Dworczyk przed komisją nic nie wie i nic nie pamięta

- Absolutnie nie deprecjonuje tego, że te pieniądze zostały stracone. Była to jedna z sytuacji nadzwyczajnych, próba organizacji wyborów w takim trybie. Do tego nie doszło. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego do tego nie doszło — kontynuował.

- Senat przeprowadził obstrukcję i ustawę, którą można przyjąć w dwa dni, celowo procedował przez dni trzydzieści. Zgodnie z prawem, ale było to moim zdaniem działanie antypaństwowe — mówił Dworczyk, zdaniem którego właśnie to uniemożliwiło przeprowadzenie wyborów.

- Trzeba rozmawiać o faktach - zaapelował.

W sytuacji, gdy jest pandemia, podejmowane są działania ekstraordynaryjne

Michał Dworczyk, były szef KPRM

Dlaczego rząd Mateusza Morawieckiego wydawał pieniądze na wybory bez podstawy prawnej?

Na uwagę, że pieniądze wydano przed wejściem przepisów, na podstawie których je wydawano, w życie, Dworczyk odparł: „Pytanie czy to założenie, że ustawa zostanie szybko przyjęta było zasadne, czy nie”.

- A powiem dlaczego było zasadne: kilka dni wcześniej, niemal jednogłośnie, Sejm, a potem Senat, przyjął ustawę, która pozwalała na głosowanie korespondencyjne blisko 10 mln osób — odparł. Chodzi o przepisy umożliwiające głosowanie korespondencyjne m.in. seniorom szczególnie zagrożonym ostrym przebiegiem COVID-19. 

Dworczyk przekonywał, że pieniądze „nie były wydawane po uważaniu”. - Byliśmy zobowiązani konstytucją do przeprowadzenia wyborów w określonym terminie — przypominał.

- Jest prawdą, że prawem jest to, co zapisane w ustawie. Prawdą jest to, że w sytuacji, gdy jest pandemia, podejmowane są działania ekstraordynaryjne — mówił Dworczyk. Powołał się przy tym na orzeczenie sądu rejonowego, który uznał, że zarówno premier, jak i szef KPRM działali w granicach prawa

Dworczyk był pytany o wydanie ok. 70 mln zł na organizację tzw. wyborów kopertowych, czyli wyborów prezydenckich w formule wyłącznie korespondencyjnej, które ostatecznie się nie odbyły. Kiedy PiS przygotowywał wybory i ponosił związane z tym koszty, nie obowiązywały żadne przepisy, które umożliwiałyby takie działanie (ustawa, po przyjęciu przez Sejm, była procedowana przez Senat).

Michał Dworczyk: Trzeba zapytać dlaczego wybory się nie odbyły

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie. Szef MSZ: Znaki na niebie i ziemi zwiastują nadzwyczajne wydarzenia
Polityka
Wybory do PE. Borys Budka tłumaczy, dlaczego startuje
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Kolejny minister idzie do PE? "Powiedziałem, że przyjmę takie zadanie"
Polityka
Dariusz Joński o Mariuszu Kamińskim: Nie żałuję pytania o to, czy był trzeźwy