Jacek Nizinkiewicz: Czy Andrzej Duda zastąpi Jarosława Kaczyńskiego i czy może zostać prezesem PiS?

PiS musi się odmłodzić i przygotować pozytywny przekaz, jeśli nie chce tracić wyborców i zwyciężać. Z Kaczyńskim na czele nie ma na to szans. Wie o tym prezydent.

Publikacja: 05.02.2024 18:14

Jacek Nizinkiewicz: Czy Andrzej Duda zastąpi Jarosława Kaczyńskiego i czy może zostać prezesem PiS?

Foto: PAP/Radek Pietruszka

- Mam wiele zadań przed sobą. Moje doświadczanie 10 lat prezydentury, to będzie bardzo poważny bagaż, z którego będą mógł obdzielić wielu, wielu ludzi, mówiąc o tym i doradzając, kiedy będzie trzeba. Bardzo mi zależy, że obóz polityczny ludzi, którzy mają podobne poglądy polityczne na Polskę jak ja, miał w Polsce jak najwięcej do powiedzenia i żeby wygrywał, żeby mógł prowadzić polskie sprawy - powiedział Andrzej Duda podczas rozmowy w Kanale Zero. Ta wypowiedź umknęła komentatorom i została przykryta przez szkodliwą wypowiedź prezydenta o Krymie, w którego powrót do Ukrainy pierwszy obywatel Rp nie wierzy. A to wypowiedź ważna, bo pokazuje, że Andrzej Duda szuka dla siebie miejsce w polityce po prezydenturze. Czy będzie to doradztwo międzynarodowe czy jednak partyjna polityka krajowa?  

Czego Andrzej Duda nie powinien mówić u Stanowskiego i Mazurka

Z doradzaniem międzynarodowym oraz objęciem ważnych światowych stanowisk może być trudno, z wielu powodów. Prezydent Duda jest postrzegany, na własne życzenie, jako architekt eurosceptycznych rządów, które niszczyły w Polsce praworządność. Jedynym ważnym politykiem z którym trwale łączyła go wzajemna sympatia była Donald Trump. Dobrze oceniana polityka pro ukraińska z czasem zaczęła słabnąć, również przez negatywne postrzeganie polityki PiS, również sceptycznej wobec Ukrainy, szczególnie w kampanii wyborczej.

Czytaj więcej

Andrzej Duda: Kaczyński i Tusk rządzą w partiach jak dyktatorzy. Są panami życia i śmierci ugrupowań

Również wypowiedź na temat Krymu, który „należał dłużej do Rosji” nie pomoże Dudzie, bo mimo, że jest to fakt historyczny, to taka wypowiedź w kontekście Ukrainy walczące o odzyskanie zagrabionych terytoriów pomaga Rosji. A państwa Putina nikt liczący się w demokratycznym świecie swoimi niemądrymi i nieprzemyślanymi intencjami, mimo dobrych intencji, wspierać nie powinien.

Andrzej Duda szuka pracy

Duda może mieć też problem ze znalezieniem intratnej posady międzynarodowej przy rządzie Donalda Tuska, który zwalcza. Powrót Trumpa do Białego Domu mógłby pomóc dyplomatycznie polskiemu prezydentowi, ale na to też się nie zanosi. Dudzie pozostają scenariusze krajowe. A tu też opcje są ograniczone, ale możliwości są.

Prezydent może założyć fundację, think tank, jest wiele środowisk, z którymi mógłby współpracować. Ale w wieku 53 lat za wcześnie zostać mędrcem i pisać memuary. Duda będzie w sile wieku, kiedy złoży urząd. Złoży urząd jako niepokonany prezydent, który wyborów nie przegrał, pewnie jako jeden z popularniejszych polityków. Co zrobi z tym bagażem?

Jarosław Kaczyński stał się dla PiS balastem

PiS jest partią tracącą w sondażach. Kolejne odkrywane i nagłaśniane afery tylko formację pogrążą, podobnie jak brak sprawczości i pieniactwo. Balastem dla PiS jest jej lider. Jarosław Kaczyński z każdym otwarciem ust zraża do siebie wyborców umiarkowanych, niestałych, których partia pozyskała wygrywając szereg wyborów i rządząc przez dwie kadencje. Dziś Kaczyński jest balastem dla PiS. Stąd też szukanie świeżej krwi, czego przykładem jest Tobiasz Bocheński, kandydat partii na prezydenta stolicy.

Czytaj więcej

Sondaż: Jarosław Kaczyński powinien już odejść. Mateusz Morawiecki na prezesa PiS

Ale Bocheński to nie lider, ani twarz PiS. W partii takich nie ma, tym bardziej popularnych szerzej. Duda schodząc z urzędu mógłby pokierować tym co zostanie z PiS, ale też szerszym obozem prawicowym. To, że medialnie ma złe relacje z Kaczyńskim tylko uwiarygodnią go jako polityka niesterowalnego, nie będącego marionetką w rękach szefa PiS. Jeśli partia będzie miała wybór, wygrywać moralnie z Kaczyńskim, ale przegrywać kolejne wybory czy wrócić do władzy pod nowym kierownictwem, wybierze to drugie.

Partia bardziej potrzebuje prezydenta, niż prezydent partii

Zresztą szyld PiS też już mocno się wyciera. Wcześniej wytarł się szyld PO, dlatego Tusk postawił na Koalicję Obywatelską i szerszą współpracę. Kaczyński będzie musiał pójść dalej. Żeby przetrwać, a jego partia, żeby nie stała się niszowa, będzie musiał się posunąć. Obecny kurs PiS, z Kaczyńskim jako kierowcą skończy się bolesną kolizją.

Kaczyński musi wymyślić PiS na nowo. Otwierają się przed nim nowe możliwości. Prezydent się rozgląda i wysyła sygnały. Może ostatniej szansy. Dzisiaj to PiS potrzebuje prezydenta bardziej, niż prezydent PiS.

Polityka
Donald Tusk odwołał Jacka Protasiewicza ze stanowiska
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Paweł Gulewski: Mieszkańcy Torunia chcą zmian. Jestem gotowy zostać prezydentem
Polityka
Raś o wpisach Protasiewicza w serwisie X: Jego osobisty czas nie jest najłatwiejszy
Polityka
Prezydent zwoła RBN po ataku Iranu na Izrael? Mastalerek: Trudno nie zgodzić się z Tuskiem
Polityka
Szokujące wpisy Jacka Protasiewicza. Jest reakcja PSL